Doris - Ty też tam się pozytywnie trzymaj, uszy do góry i leć z tematem ! Tron rozwalony
Mialwezyk - mój błąd xD post z pierwszej strony zacytowałem xD
Misiek - no trzeba będzie coś poćwiczyć razem :D jakiś Brutal Workout + żarcie xD
Creative - ja te toffe z allegro musiałem zamawiać ;/ miodowe są u mnie w kauflandzie i są spoko, ale czekoladowe to syf ;/
Dziś szybko na uczelni zleciało, a dzień zacząłem od zaj**istego śniadanka Low Carb, a mianowicie - łosoś + 3 jajka na twardo + faszerowane pomidory, które okazały się tak megakozackie, że jutro cały posiłek się będzie z nich składał, tylko mięsa mielonego dorzucę :D
Z kolei po zakupach (przed uczelnią) w Carrefourze wpadłem do Kuchni Świata zakupić sobie jakąś egzotykę xD padło na dr. peppera zero :D lekko gazowany, czuć migdałowy posmak, naprawdę wporzo :D
Dziś też dogadane zostało przedłużenie umowy z Orange, także niedługo nowy telefon będzie ze zdjęciami oby lepszej jakości ;D Xperia T3 ;)
Po uczelni przyszedł czas na posiłek przedtreningowy... placuszki czekoladowe z jabłkiem :D pani w ciapciongu patrzyła jak je jadłem z takim zazdro w oczach, że myślałem że zaraz je buchnie, ale się nie dałem
Wróciłem do domu, zmęczony, głodny i z bólem głowy, w dodatku ta pogoda ;/ już miałem nie jechać na siłownie, ale tak usiadłem i pomyślałem:
"A co by się stało, gdyby dzisiejszy trening był ostatnim treningiem w moim życiu?"
Także spakowałem klamoty i GO GO GO !
Leg day to w moim przypadku Squat day... także...
Przysiad ze sztangą:
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
3x130kg
3x130kg
1x140kg z zatrzymaniem
1x160kg ! - więcej robiąc low bar nie miałem i mimo tylu serii poprzedzających było zapasu jeszcze :) także wracam do gry :D
Tutaj jakaś letka seria, nie wiem która, 3 albo 4
I to cały trening :D
Po powrocie zrobiłem ciasto fasolowe na jutro i coś, czego żałować będę przez najbliższe wiele godzin... ehh... niskotłuszczowy blok czekoladowy na mojego cheat meala... spróbowałem tylko palcem i myślałem, że odpłynę. Wyszedł po prostu cudownie smaczny :D w ogóle z tym cheat mealem dobre jaja, to pokazuje jak człowiek ma nasrane we łbie xD wstepnie miała to być pizza na mieście + lody z lidla mcennedy + oreo... a koniec końców będzie to niskotłuszczowy blok czekoladowy + pizza domowej roboty też stosunkowo niskotłuszczowa :D przepis na blok na dniach razem ze zdjęciami :D bądźcie czujni, a póki co łapcie kartofle xD
Zmieniony przez - Szmexy w dniu 2015-05-26 22:23:37
Mialwezyk - mój błąd xD post z pierwszej strony zacytowałem xD
Misiek - no trzeba będzie coś poćwiczyć razem :D jakiś Brutal Workout + żarcie xD
Creative - ja te toffe z allegro musiałem zamawiać ;/ miodowe są u mnie w kauflandzie i są spoko, ale czekoladowe to syf ;/
Dziś szybko na uczelni zleciało, a dzień zacząłem od zaj**istego śniadanka Low Carb, a mianowicie - łosoś + 3 jajka na twardo + faszerowane pomidory, które okazały się tak megakozackie, że jutro cały posiłek się będzie z nich składał, tylko mięsa mielonego dorzucę :D
Z kolei po zakupach (przed uczelnią) w Carrefourze wpadłem do Kuchni Świata zakupić sobie jakąś egzotykę xD padło na dr. peppera zero :D lekko gazowany, czuć migdałowy posmak, naprawdę wporzo :D
Dziś też dogadane zostało przedłużenie umowy z Orange, także niedługo nowy telefon będzie ze zdjęciami oby lepszej jakości ;D Xperia T3 ;)
Po uczelni przyszedł czas na posiłek przedtreningowy... placuszki czekoladowe z jabłkiem :D pani w ciapciongu patrzyła jak je jadłem z takim zazdro w oczach, że myślałem że zaraz je buchnie, ale się nie dałem
Wróciłem do domu, zmęczony, głodny i z bólem głowy, w dodatku ta pogoda ;/ już miałem nie jechać na siłownie, ale tak usiadłem i pomyślałem:
"A co by się stało, gdyby dzisiejszy trening był ostatnim treningiem w moim życiu?"
Także spakowałem klamoty i GO GO GO !
Leg day to w moim przypadku Squat day... także...
Przysiad ze sztangą:
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
5x120kg
3x130kg
3x130kg
1x140kg z zatrzymaniem
1x160kg ! - więcej robiąc low bar nie miałem i mimo tylu serii poprzedzających było zapasu jeszcze :) także wracam do gry :D
Tutaj jakaś letka seria, nie wiem która, 3 albo 4
I to cały trening :D
Po powrocie zrobiłem ciasto fasolowe na jutro i coś, czego żałować będę przez najbliższe wiele godzin... ehh... niskotłuszczowy blok czekoladowy na mojego cheat meala... spróbowałem tylko palcem i myślałem, że odpłynę. Wyszedł po prostu cudownie smaczny :D w ogóle z tym cheat mealem dobre jaja, to pokazuje jak człowiek ma nasrane we łbie xD wstepnie miała to być pizza na mieście + lody z lidla mcennedy + oreo... a koniec końców będzie to niskotłuszczowy blok czekoladowy + pizza domowej roboty też stosunkowo niskotłuszczowa :D przepis na blok na dniach razem ze zdjęciami :D bądźcie czujni, a póki co łapcie kartofle xD
Zmieniony przez - Szmexy w dniu 2015-05-26 22:23:37





