"Dobra chrumczaka nie gadam z Tobą, wystarczy że
po prostu ja i KondiCapo wiemy jak jest .
A co do JDSa to myślę że nie będzie obalał. Będzie chciał udowodnić że jego boks jet tak zaj**isty że nawet usadzi nim takiego stójkowicza jak Hunto."
Żadna strata. I oczywiście wiesz jak jest :) Nawet jakby się zastanowić, to się pewnie pojęcie ko rozciąga po prostu na każdą formę eliminacji z walki, jednak tu było pojęcie to w kontekście węższym użyte - odnośnie zamroczenia, utraty świadomości, które wynikają wskutek wstrząśniecia/wstrząsu mózgu.
Zatem wiedz sobie swoje, jednak zerwanie filmu w walce po ataku na głowę nie jest skutkiem unerwienia brody czy okolic ucha, a następstwem różnicy w wielkości mózgu względem czaszki, przez którą to różnicę mózg się obija po ciosie, rozciąga rozrywając tkanki ( w efekcie tu masz arcy groźne wylewy, np. podoponowe, czy jak się to zwało )...
Potrafisz może opisać co się dzieje takiego, gdy w splot słoneczny dostaniemy? Ale nie tak po prostu, tylko od strony " dlaczego mimo że ból potrafi skasować człowieka, gdy na splot czysto przyjmie i mocno, nie traci on przytomności?" - jak to ma miejsce w potocznie rozumianym ko.
JDS zrobi to, na co mu Hunt pozwoli :) Mam nadzieję przynajmniej
taką, bo sercem za Huntem - że ten mu nie pozwoli na wiele. Co planuje JDS, co trenuje, a co mu wyjdzie - się okaże jako wypadkowa także tego, co Huntowi wyjdzie, co on planuje, trenuje...
Zmieniony przez - chrumczaka2 w dniu 2013-05-07 08:27:32