Bez kitu, trochę nie rozumiem Adamka. Po takim wpyerdolu, to ja nie wiem na co on liczy.
Są dwie opcje, albo faktycznie wierzy że wygra z Władimirem, czyli mówiąc wprost jest głupi, albo ( i to bardziej prawdopodobna opcja) wie, że nie wygra ale "kasa będzie się zgadzać".
Ja mówiąc szczerze, nawet specjalnie nie wyczekiwałbym tej walki, bo co tu wyczekiwać? Zero szans na wygraną.
W ogóle Adamek po tej walce mnie trochę irytuje.
Mówią mu wszyscy żeby zmienił trenera, a on na to "gdyby nie Roger przyjąłbym więcej ciosów" WTF? Co to za chvjowe podejście?
Poza tym mówi "gdybym wygrał to wszyscy by nosili na rękach Rogera, a że przegrałem to wszyscy go krytykują". No na serio? A to dziwne, może po prostu była chvjowa taktyka? Tak powinno być, że trener jeśli popełnił błąd taktyczny to jest besztany. Adamek widać tego nie rozumie.
Lewis też z uporem maniaka powtarza, że Adamek potrzebuje lepszego trenera. Zresztą do Arreoli przygotowywał go chyba głównie Shields, a to najlepszy wystep Górala w HW.
Kurde, lubię Adamka za jego boje, ale wydaje się być trochę betonem do którego nic nie dociera.
Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś osłem to ją zignoruj, jeśli dwie osoby mówią ci ze jesteś osłem to je zignoruj. Jednak jeśli pięć osób mówi ci że jesteś osłem to idź i kup sobie siodło...
Musiałem na niego najechać, bo jak pomyśle jakie walki tracimy gdyby był w CW to nie wytrzymuję.
