orzeszki z soi tez sa super. polecam.
syska
syska
Ilość wyświetleń tematu: 543001
)postanowilem przejsc na Montiego, coby mi troszke watroba odpoczela. Poki co przeczytalem polowe postow z tego dzialu (jak tylko znajde chwilke, doczytam druga polowe), kupilem sobie ksiazke.
.
z grubej rury dałeś w te węgle....he he...ale pewnie przynajmniej morale wzrosły i zapał do dalszych bojów na polu odchudzania
.
wlasnie dojadam koncowke. moze wreszcie sie uspokoi, bo te orzechy to wciagajace dranstwo.
ale taka prawda. jest mase odmian fasoli bialej, wiec najlepiej zrobisz, jak bedziesz gotowal do momentu, az bedzie lekko twardawa, a potem zostawisz jeszcze w tej goracej wodzie na jakis czas (10-15 minut jest ok). a wiesz, ze zeby nie miec po fasolowych problemow typu wzdecia czy gazy, w czasie moczenia powinno sie czesto zmieniac wode? nawet kilkanasice razy! zreszta jak sie organizm przyzwyczai, to i tak sie wszystko wyreguluje. na parze fasoli nie gotowalam, ale tez powinno byc ok... chyba... bo np. kiedys probowalam tak gotowac ryz, ale nic z tego nie wyszlo...
tylko może tak będzie trochę łatwiej. łatwiej nam będzie przestrzegac diety jak będziemy wiedzieli że jest ten jeden dzień na dwa, trzy tygodnie czy na miesiąc kiedy bez wyrzutów sumienia zjemy nawet pizzę czy inne zupełnie nieuzasadnione dietetycznie potrawy...mam nadzieję, że nie zjedziecie mnie za bardzo za ten pomysł. oczywiście, podziwiam tych wszystkich, którzy stosują dietę non-stop bez najmniejszych odstępstw , ale prawdę mówiąc wielu takich to tu nie ma....
mi się tak raz zadarzyło tak swoją drogą więc nie ma co się śmiać...
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły