Komentarze:
1. No ciężko, nie miałem siły na wiecej powtórzeń niż 7, więc odłozyłem na 15-20sek i wykonałem jeszcze 3 aby było 10, choć technika tych ostatnich powtórzeń była raczej słaba, ale poszło..
2. Dyntka Serce waliło już jak perkusja zespołu Metalowców, więc opadłem z sił i hmm, poddałem się.. Odkładałem i tak sztangę ciągle by poprawić chwyt, itp. no ale to normalka, bedzie lepiej 3. Git, lepiej niż ostatnio i to się liczy 4. Ciężko, ale moje plegary dały radę 5. Uwielbiam walczyć w tym ćwiczeniu i udało się, choć ostatnie 2-3 powtórzenia były takie sobie.
6. Bez problemu, szkoda że następne hantelki to 20kg (bodajże) bo nie dam rady nimi jeszcze, a z chęcią bym zwiększył.. Ale będę zwiększał na modlitewniku i tu zrobię stały cięzar następnym razem chyba te 16,5, więc za miesiąc myślę że się uda dołożyć te 3,5kg 7. Cholernie ciężko, ale jest stały ciężar i to w 3. serii x10 więc myślę że za 2 tygodnie będę próbował hantlą 10,5 8. Git, chociaż ostatnia seria wywołała spore palenie 9. 60kg i 80kg na lajcie, a 100kg już szło ciężej, raz mnie lekko zachwiało, ale poszło x20 i gitara
--
*Burpee Challange : x13 ()
---
Dzień bez treningu biegania.
Oprócz tego nie było też jakiejś aktywności innej zabardzo.
---
Dieta nawet git, nie udało mi się zwlec rano z wyra - ale koniec z tym! Trzeba się wziąć w garść i wstawać rano a wcześniej chodzić spać jak w domu będę..
Trening super, lubię trening B, a B10 i B5 najbardziej, bo B15 wymaga sporej wytrzymałości przy MC Dzisiaj się udało prawie wszystko, to MC i WL niezabardzo, ale jakiś tam progres w innych jest, jakoś to idzie.
Jutro wstanę koło 7:30-8:00, zjem śniadanko i wybieram się na Polibudę złożyć potwierdzenie chęci studiowania czy jak to się tam nazywa, kolejny bezsensowny papierek, no cóż, teraz troche inaczej myśle o tej matmie, bedzie dobrze jak to skoncze, moze znajde robote w jakiejs instytucji finansowej czy ubezpieczeniowej Także poranne aeroby odpadają, wieczorem na pewno pobiegam i postaram się wyciągnąć kumpli koło 16 na piłeczkę, jak nie to w kosza czy coś
--
"Bezimienni - Lustro"
"To co nie zabija wciąż wzmacnia nas,
A to co nas czeka pokaże czas..."
--
Odin - jednak pomyliłem się, zjadłem dzisiaj mniejsze posiłki okołotreningowe, tak jak pisałem, a jakiegoś osłabienia nie odczułem, czyli jest git póki co, te węgle w DNT myślę ze tylko polepszą sytuację
bubel - nie no, nie chę wszystkiego od razu, tylko kiedy zauważam że coś idzię nie tak, to staram się jak najlepiej temu zaradzić, pełna profeska haha
---
Taki zayebisty humor mam dzisiaj, że to się w głowie nie mieści
-----
Zmieniony przez - carbon91 w dniu 2010-07-21 21:39:00
około 12:00 : 2x Scorch + 1x Taurine Mega Caps
przed aero : 2x Scorch + 2x Taurine Mega Caps
po aero : 10g BCAA
przed snem : 3x Magne B6 + 1x Chela-Cynk
---
Dzień bez treningu na siłowni.
--
*Burpee Challange : x14 ()
---
W ciągu dnia troszkę kosza, ale niewiele, od południa wisiały chmury ciągle i kropiło parę razy nawet, wiec z piłki nic nie wyszło Wieczorem AEROBY.
CZAS AEROBÓW : 60min. Jestem z siebie dumny 45min. poszło z kumplem, potem jeszcze 15min. sam ---
1. Owsiane + WPC + cynamon, (nie wygląda zbyt zachęcająco, ale w smaku daje radę) :
2. Kurak z warzywami (w trakcie jedzenia, dlatego tak mało ) :
3. A to sernik z twarogu, WPC, jajek i cynamonu (B/T/W takiego placka w 100g wynosi około 23/8/3) :
---
Nie wiem czy to przez ta redukcję, ale pocę się jak świnia podczas np. jazdy autobusem, całe plery mokre i tyłek hyh.
Zawsze się pociłem, ale teraz to już po prostu apogeum Dieta dzisiaj naprawdę spoko moim zdaniem Jako że miałem czas i sobie w porę przypomniałem to upiekłem sernik, bedzie co jeść na na noc przez kilka dni Aeroby bardzo udane, jak zwykle koszulka do wykręcenia Miałem jutro mieć 1-dniową robotę ale nie wyszło, nie wiem jak będzie z karnetem, bo jutro mi się kończy...
Komentarze:
1. Ehh. Następnym razem się w końcu uda 2. Ciężko trochę, ale nie tak źle 3. Te 2 ostatnie serie były troche słabe technicznie, za wcześnie na 16,5kg, bo faza negatywna zbyt krótka, a w tym to akurat ona jest zayebiście ważna.
4. Dość ciężko, ale dałem radę 5. Tu też trochę ciężko.
6. Jak robię te pompki to czuję obojczyki.. nie wiem czy coś robię nie tak czy co.. Może za głęboko robię te pompki, nie wiem.
7. Git
--
*Burpee Challange : x15 ()
---
Dzień bez treningu biegania.
I w ciągu dnia niewielka aktywność.
---
Wrzucam fotki tostów jakie sobie dzisiaj sprawiłem, przepis jest z Kuchni SFD, warto czasem odwiedzić ten dział
---
Źle że nie wstałem rano, trudno... Wszystko by grało jakbym nie chodził spać o 2-3.
Już 15 burpees hehe, szybko ten czas leci, uświadomiłem sobie właśnie, że niedługo fotki wrzucam Trening spoko, dokładam mało i czuję się jakby mi siła spadała, ale w sumie, ciągle to idzie leciutko do przodu.
Jak widać skusiłem się na takie tosty jak wyżej, fajna sprawa od czasu do czasu, przynajmniej otrąb pojadłem, o których zapominam ciągle, a kalorii to w sumie nie ma, bo węgle z otrąb to błonnik Wiadomo że nie smakuje jak chlebek, tylko takie bardziej "jałowe", ale można maczać sobie takiego tosta w rozmieszanym gęsto WPC i wcinać Jeszcze na pewno nie raz je zrobię.
przed aero : 1x Scorch + 1x Taurine Mega Caps po aero : 10g BCAA
przed tabatą : 1x Scorch + 1x Taurine Mega Caps
po tabacie : 5g BCAA
przed snem : 3x Magne B6 + 1x Chela-Cynk
---
Dzień bez treningu na siłowni.
--
*Burpee Challange : x16 ()
---
Aeroby : taboret + bieg w miejscu (przewaga biegu) - czas: 50min.
Tabata : przysiady do kąta prostego, 8 serii (20-25powt. / 10sek. odp.).
---
Posiłek nr5.
Przyrządziłem to na patelni. Najpierw podsmażyłem cebulkę, wrzuciłem wędlinę, tuńczyka i pomidora, przyprawiłem wymieszałem, wrzuciłem do resztki zgotowanych warzyw z mrożonki, doprawilem już w misce na koniec, wymieszałem i tak oto powstało to :
Przyprawy jakie dałem to : chilli, pieprz, oregano, czosnek, przyprawa do kurczaka, papryka słodka.
W smaku zayebiste, oczywiście na ostro
---
Fajny udany dzionek, szkoda że pogoda nie dopisała to by był bardziej aktywny Ciekawe jak jutro wyjdą pomiary
przed aero : 2x Scorch + 1x Taurine Mega Caps
po aero : 10g BCAA
przed snem : 3x Magne B6 + 1x Chela-Cynk
---
Dzień bez treningu na siłowni.
--
*Burpee Challange : x17 ()
---
Aeroby w domu.
Bieg w miejscu + taboret (spora przewaga biegu) : 70min.
Nie dało się inaczej bo cały dzień pada deszcz...
70min w domu to według mnie może tyle co 50 w plenerze, albo i mniej, jeśli chodzi o efektywność, nieważne, ważne że coś zrobiłem ---
---
Dieta fajna, aeroby udane.
Wymiary myślę że spoko, tylko ciągle co jakiś czas leci te 0,5 z bica hehe, no trudno, wiadomo wszystkiego mieć nie można Machnąłem sobie dzisiaj fotę w mojej ulubionej pozycji (bicepsy tyłem) i myślę że progres jest dobry, ja jestem bardzo zadowolony. Więcej fot zrobię i wstawię za tydzień wraz z podsumowaniem, zgodnie z zapowiedzią
--
"Chada - Chada Puszcza w Miasto Solo"
--
Dresso - no cóż, nie powiem że się obijam Staram się zapjerdalać Aeroby? Ja robię bieganie zwykłe jak jest pogoda. Jak nie to "taboret" czy bieg w miejscu, a najlepiej mix tak jak dziś czy wczoraj.
Herek - jak dla Ciebie to do piwka się nada w sam raz, nie za słodki, taki hmm, no fajny
Ann - ano wspiąłem się na wyżyny moich umiejętności, ale jak się ma czas to można się bawić
-----
Zmieniony przez - carbon91 w dniu 2010-07-26 00:52:31