Witam.
Mam prośbę o pomoc. Otóż ze względu na maturę przerwałem treningi od listopada nie byłem na żadnym. Mam zaległości dość spore kondycyjne i techniczne - aktywność fizyczna ograniczała się do ok. 5 godzin, ale siatki w tygodniu + wf..W ferie udało się załatwić hale to mogłem się przekonać o brakach.
Niestety nie utrzymałem wagi- dość mocno skoczyła. Teraz jest to 78kg przy 176cm.
Postanowiłem delikatnie tak jak czas mi na to pozwala jeszcze przed matura popracować - myślałem
o siłowni albo bieganiu - myślę ze ok. 8 godzin spokojnie mam czasu.
Co prawda ta siłownia to po prostu pomieszczenie gdzie mam do dyspozycji hantle, ławka(z możliwością montażu dodatku do ćwiczenia nóg), gryf zwykły i łamany + 100kg ciężaru.
Dopiero po maturze zamierzam wziąć się mocniej za siebie i wrócić do drużyny razem z przygotowaniami do sezonu. To jest liga okręgowa, więc też poziom jest niewysoki, ale dużo zabawy i przyjemności. Dlatego mam nadzieje nadrobić czas przeznaczony na naukę.
Mam parę pytań.
1) do jakiej wagi powinienem zejść?- wg. mnie to podstawowe pytanie.
2) lepiej zacząć od siłowni a dopiero później biegi?- Choć biegami się chyba najwięcej schudnie.
3) jeżeli chodzi o siłownie, na jakich ćw. powinienem się skoncentrować? Jeżeli chodzi o sprawy siłowni jestem bardzo hm. "Zielony" i tak naprawdę, jeżeli mógłby ktoś to proszę o raczej plan lub rady przydatne do samodzielnego napisania takiego planu.
4) jeżeli chodzi o biegi to wydaje mi się, że interwały to najlepsze wyjście – chyba ze powinienem zacząć inaczej
5) powinienem zainwestować w spalacze? Jak tak to, kiedy i jakie?
Proszę o fachową i rzeczową odpowiedz.
Z góry dziękuję za czas poświęcony dla mnie.
Zmieniony przez - not-found w dniu 2010-02-23 22:47:28