Mmonikaa!
Obiad poza domem to jest problem. Niestety nie może to być kanapka.
Pozostaje pudełko i widelec lub łyżka. W pudełku np. biały chudy ser i do tego warzywa typu papryka, pomidor, ogórek, szczepior, rzodkiewka. Mozna sobie z tego zrobić wcześniej sałatkę i dodać jogurt 0%.
Jeżeli nie jesteś duzym głodomorem to może ci starczą tylko warzywa jw. + jogurt.
Niestety innych pomysłów nie mam. Może ktoś wymyśli coś ciekawego i łatwego.
Ja jeżeli jem poza domem, np. w restauracji lub pubie, to życzę sobie rybę bez żadnej panierki (zaznaczam, że nawet bez mąki), albo chude mięso (pierś z kurczaka) z rusztu i do tego kiszoną kapustę, lub satłatkę z pomidora - gotowe sórówki na ogół zaiwerają niedozwolony cukier.
Mafalka - na kolację możesz śmiało zupę jarzynową. jesli chodzi o długość gotowania, to im dłużej dotujesz tym bardziej zwiększasz IG. Dlatego jarzyny warto gotować krótko lub na parze.
A propos jarzyny na parze. Ja do nich robię sobie różne sosiki. Np.: posiekaną cebulkę lub dwie duszę na odrobinie oliwy z oliwek, dodaję ząbek czosnku, koncentrat pomidorowy lub
pomidory z puszki, doprawiam ziołami prowansalskimi lub innymi. Czasem dodaję też pokrojoną drobno paprykę lub pieczarki. Taki sos można użyć też do ryby lub mięsa.
Pa pa !