od lat aktywny, od jeszcze większej ilości lat bierny użytkownik forum. Z zamiarem założenia dziennika nosiłem się długo, bo w sumie nic ciekawego nie gotuję (szczególnie w ostatnim czasie), a już w ogóle kiepsko mi idzie fotografowanie jedzenia
Na co dzień powtarzalność i standardy, ale od czasu do czasu coś ciekawszego się trafi (może z blogiem będzie więcej motywacji do posiedzenia w kuchni), więc postanowiłem w końcu założyć swój temat, a z czasem rozszerzę go jeszcze o dziennik treningowy (mam taką nadzieję
) Z góry uprzedzam, że od kilkunastu tygodni w pracy po minimum 12h i na razie się to nie zmieni, więc większość zdjęć będzie na razie "pudełkowych". Na start nic specjalnego, ale obiecuję nadrobić
To od czego zaczynam praktycznie każdy dzień, czyli jajka i kapusta
"Sałatka" z makaronem nadziewanym
Wyjadanie końcówek z lodówki - kasza bulgur, wieprzowina curry plus pulled pork
Sery z warzywami i podkradzione z pudełka żony kabanosy
Na tym zdjęciu jest kupiony testowo ser - są 3 rodzaje - ze szlachetną pleśnią, naturalny i z kminkiem. Na pierwszy rzut pleśniowy o makro 29g białka, 0,5g tłuszczu i 0 lub 0,5g węglowodanów. W smaku całkiem dobry, jak camembert, natomiast kolorem i konsystencją przypomina zastygniętą żelatynę i w środku są takie jakby suche grudki, ale warto spróbować, następnym razem spróbuję klasyka.
Zmieniony przez - DJ_DoDo w dniu 2020-10-06 12:50:41
Dziennik żywieniowy https://www.sfd.pl/[BLOG]_Kulinarne_zmagania-t1207353.html
Krzysztof Piekarz

