Szacuny
15
Napisanych postów
4568
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34748
Ech... Dobra, ale tylko raz to powiem... Inaczej walczysz, kiedy masz inne ciało... A Pudzi trenował sobie co jakiś czas,na luziku, jako uzupełnienie do strongmana, priorytetem był strongman. Walczyć to On pewno umiał za gówniarza, jak mniej niz stówę ważył.... Teraz ma inne ciało i musiał się do tego przystosować.
Szacuny
0
Napisanych postów
71
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4177
ja juz nie moge tego *******enia... jak boga kocham nie jestem jakims mega entuzjasta i fanem nr.1 Pudzianowskiego, ale do wała Pana, takich jak on na świecie, to rodzi się 1 na 10.000.000. Pierdzielenie o mediach... ffs, a jemu ktos ,te slawe w prezencie dal, czy zapierdzielal na nia kilkanascie lat? Skoro wystaczy być silnym typem dzwigającym żelastwo, to czemu nikt z tego forum jeszcze nie ma kontraktu z UFC?!
Osobiście w tej chwili uważam, że 80% ludzi wypowiadających się w tym temacie, albo nie trenuje sw, albo nie walczyło z kimś dużo silenisjzym, ALBO *******i głupoty tylko po, to aby siebie podbudować, jaka to technika jest najważniejsza.
Szacuny
11499
Napisanych postów
31762
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
736657
a wstawionej ankiety jak nie ma tak nie ma......jestem ciekaw rezultatow.....
inna sprawa-pudzian pokazuje jak sie robi kariere zawodowego sportowca-najpierw w strongman,teraz w mma.
uczcie sie,uczcie na tych przykladach-zaznaczam po raz ktorys-to jest sport zawodowy a nie amatorskie zawody o pietruszke w sali gimnastycznej wynajetej na pare godzin...
swoja droga powinien wg mnie jeszcze bardziej agresywnie i kontrowersyjnie promowac obie walki.
spojrzmy w przeszlosc jak robil to ali albo don king.....caly swiat o tym dyskutowal w stawka byly dziesiatki milionow dolarow.
sport zawodowy to taki wspolczesny cyrk....chodzi o dramaturgie,kontrowersje,egzotyczny dobor zawodnikow-tak naprawde nie chodzi o wylonienie naprawe najlepszego-tylko o zawodnika najlepiej nadajacego sie na mistrza-przemawiajacego do wyobrazni kompletnych laikow...
ogromna szanse mial golota-niestety kolejne okazje losu marnowal....mysle ,ze to wlasnie kwestia osobowosci,determinacji-tego zabraklo.a tak malo brakowalo do uzyskania mistrza swiata....
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Miałem dwie walki MMA - Turniej Hadaka w Bytomiu (grudniowy w gi).
Ważyłem 58 kg. Niestety nikogo nie było w mojej kategorii. Poszedłem do 68 kg (w końcu przejechałem parę kilometrów). Obie przegrałem. Jedną na punkty drugą przez nokaut - 2 minuty byłem nieprzytomny.
Pomijam walki MMA wewnątrz klubu. Prawie wszystkie przegrałem. Jestem dużo mniejszy od moich kolegów.
Szacuny
0
Napisanych postów
71
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4177
bardzo ładnie do tej dyskusji pasuje jeden z nowych wywiadów z Mirem (po przegranej z Carwinem). W skrócie mówi tak: Jak któs posiada ogromną siłe "z genetyki", to niestety, ale szczególnie w wadze ciężkiej daje mu, to wielką przewage nad doskonale technicznymi fighterami. Mir uważa się za tego technicznego, który próbuje "wyuczyć się siły", ale mu, to poprostu nie idzie, bo mimo, że na siłowni dźwignie tyle samo co Brock czy Carwin, to w walce z tej siły nie potrafi korzystać (jako przykład podaje, to jak Carwin go do klatki przyciskał). Nie potrafi dlatego bo nie ma tego naturalnie uwarunkowanego i dlatego chce nadrabiać techniką. Jego zdaniem ludzią z prawie nadnaturalna siła (jak Brock/Carwin) w mma wadze ciężkiej do licznych wygranych mogą wystarczyć jedynie podstawy.
Moim zdaniem posiadając indywidualnych trenerów od boksu, zapasów i bjj, trenując 2x dziennie od ponad pół roku, Mariusz mógł zdążyć nauczyć się tych podstaw.