na forum Pudziana sobie wszedłem z ciekawości i fajne wypowiedzi np:
"Już niedługo dwie walki a raczej dwa wyroki, które podpisali, pieczętując kontraktem obaj jego przeciwnicy. Ktoś spyta jak długo potrwają walki?Ile? Odpowiadam - chwilę. Obaj doświadczą tego samego - totalnej masakry, czyli spotkania z rozpędzonym buldożerem. Pudzian nadejdzie jak morderczy huragan Katrina, skupiony, naprężony,świetnie przygotowany i gotowy. Zaraz potem nastąpi eksplozja, jakby wpuścili głodnego lisa do kurnika. Bo pudzian jest głodny -bardzo głodny.Głodny sukcesu, głodny walki, cholernie ambitny i gotowy udowodnić, że znaczy coś w MMA.Jednak nie wszyscy wierzą w ogromny potencjał Pudzianowskiego. Ich sceptyczne podejście wynika chyba z krótkowzroczności. Mój realistycznie zakrojony optymizm każe mi sądzić jednak coś innego. Należy podkreślić najważniejsze plusy Pudziana. Potworna siła przydatna w stójce a w szczególności w parterze daje gwarancję , że prawie nikt nie wyjdzie z jego uścisku.Trzeba by niesamowitej szybkości, sprytu lub ogromnej siły by temu sprostać.Dwóch otyłych, przeżartych fastfoodami fighterów nie jest do tego zdolna. Mariusz rozszarpie i sponiewiera ich jak małe dziewczynki. Dominatora można pokonać tylko nokautując go ciosem. Żaden z nich nie ma tyle siły i szybkości by taki cios wygenerować. Nie umieją bić tak jak potrafi uderzać Tyson z obu rąk. Żaden z nich Lennox Lewis czy Joe Frazier. Poza tym trafić Pudziana też jest trudno, szczególnie na początku walki. Świeży, niezamroczony, szczelnie będzie trzymał gardę. Jest gibki, wysportowany, potrafi balansować ciałem, nie da się łatwo trafić. Duża masa Mariusza jest gwarancją, że nie wykona on niekontrolowanych lotów. Bo kto by uniósł Pudziana? Chyba tylko on sam :)"
"Już niedługo dwie walki a raczej dwa wyroki, które podpisali, pieczętując kontraktem obaj jego przeciwnicy. Ktoś spyta jak długo potrwają walki?Ile? Odpowiadam - chwilę. Obaj doświadczą tego samego - totalnej masakry, czyli spotkania z rozpędzonym buldożerem. Pudzian nadejdzie jak morderczy huragan Katrina, skupiony, naprężony,świetnie przygotowany i gotowy. Zaraz potem nastąpi eksplozja, jakby wpuścili głodnego lisa do kurnika. Bo pudzian jest głodny -bardzo głodny.Głodny sukcesu, głodny walki, cholernie ambitny i gotowy udowodnić, że znaczy coś w MMA.Jednak nie wszyscy wierzą w ogromny potencjał Pudzianowskiego. Ich sceptyczne podejście wynika chyba z krótkowzroczności. Mój realistycznie zakrojony optymizm każe mi sądzić jednak coś innego. Należy podkreślić najważniejsze plusy Pudziana. Potworna siła przydatna w stójce a w szczególności w parterze daje gwarancję , że prawie nikt nie wyjdzie z jego uścisku.Trzeba by niesamowitej szybkości, sprytu lub ogromnej siły by temu sprostać.Dwóch otyłych, przeżartych fastfoodami fighterów nie jest do tego zdolna. Mariusz rozszarpie i sponiewiera ich jak małe dziewczynki. Dominatora można pokonać tylko nokautując go ciosem. Żaden z nich nie ma tyle siły i szybkości by taki cios wygenerować. Nie umieją bić tak jak potrafi uderzać Tyson z obu rąk. Żaden z nich Lennox Lewis czy Joe Frazier. Poza tym trafić Pudziana też jest trudno, szczególnie na początku walki. Świeży, niezamroczony, szczelnie będzie trzymał gardę. Jest gibki, wysportowany, potrafi balansować ciałem, nie da się łatwo trafić. Duża masa Mariusza jest gwarancją, że nie wykona on niekontrolowanych lotów. Bo kto by uniósł Pudziana? Chyba tylko on sam :)"
