Pewnego dnia koles mial jechac pociagiem do Krakowa
no i wsiada do pociagu patrzy po przedzialach i mowi o tu jest tylko 1 pan i maly piesek wiec sie dosiade i nie bedzie ciasno.
Jada tak ze 40min nie odzywajac sie i koles sobie mysli przeciez daleka podroz mnie czeka, wiec zagadam cos do niego. No i gadaja tam sobie koles przypadkiem tez jedzie do krakowa i mowi ze jedzie z nim niezwykly pies
Koles tak patrzy na psa a to jakis zwykly chudy ratlerek z wylupiastymi slepiami i co pan mi tu kit wciska co on moze potrafic?
- Ten pies swietnie robi laske, lepiej niz niejedna kobieta.
- Nie to jakis wkret, jakies glupoty mi tam pan opowiada
- No sluchaj pan jak bedziesz chcial to zaslonimy okna ja sobie wyjde na korytarzyk i zobaczysz jak on swietnie ciagnie.
Minelo tak z 10min i koles sie namyslil, bo nie dawalo mu to spokoju
-No dobra idz pan na korytarzyk a ja zobacze co on potrafi.
Koles wyszedl a on zdjal spodnie i mowi do psa, no zrob mi ta laske, a pies nic odwrocil sie dupa i nawet nie raczy na niego spojrzec. Facet zawolal wlasciciela psa i mowi:
Panie on nic nie potrafi, zwykly pies, nie wzial do buzi.
Wiec wlasciciel zaczal namawiac psa:
-Fafik no zrob panu laske, fafkik no zrob.
Fafik no obciagnij panu.
-Panie wez pan zostaw psa on tego nie zrobi
Na co koles:
Fafik do jasnej chol*ry ostatni raz ci pokazuje jak to sie robi

Troche dlugie ale mysle ze warte przeczytania
Zmieniony przez - Death34 w dniu 2008-08-26 14:21:35
no i wsiada do pociagu patrzy po przedzialach i mowi o tu jest tylko 1 pan i maly piesek wiec sie dosiade i nie bedzie ciasno.
Jada tak ze 40min nie odzywajac sie i koles sobie mysli przeciez daleka podroz mnie czeka, wiec zagadam cos do niego. No i gadaja tam sobie koles przypadkiem tez jedzie do krakowa i mowi ze jedzie z nim niezwykly pies
Koles tak patrzy na psa a to jakis zwykly chudy ratlerek z wylupiastymi slepiami i co pan mi tu kit wciska co on moze potrafic?
- Ten pies swietnie robi laske, lepiej niz niejedna kobieta.
- Nie to jakis wkret, jakies glupoty mi tam pan opowiada
- No sluchaj pan jak bedziesz chcial to zaslonimy okna ja sobie wyjde na korytarzyk i zobaczysz jak on swietnie ciagnie.
Minelo tak z 10min i koles sie namyslil, bo nie dawalo mu to spokoju
-No dobra idz pan na korytarzyk a ja zobacze co on potrafi.
Koles wyszedl a on zdjal spodnie i mowi do psa, no zrob mi ta laske, a pies nic odwrocil sie dupa i nawet nie raczy na niego spojrzec. Facet zawolal wlasciciela psa i mowi:
Panie on nic nie potrafi, zwykly pies, nie wzial do buzi.
Wiec wlasciciel zaczal namawiac psa:
-Fafik no zrob panu laske, fafkik no zrob.
Fafik no obciagnij panu.
-Panie wez pan zostaw psa on tego nie zrobi
Na co koles:
Fafik do jasnej chol*ry ostatni raz ci pokazuje jak to sie robi


Troche dlugie ale mysle ze warte przeczytania
Zmieniony przez - Death34 w dniu 2008-08-26 14:21:35
Życie jest różne kwadratowe i podłużne

Wraca mysliwy wkurzony do kraju, poszedl do militarnego kupil celownik laserowy, optyczny, najlepsza snajperke, pociski samonaprowadzajace pojechal na biegun i czail sie 10min aby dokladnie wycelowac w niedzwiedzia. Strzelil. No ale wiatr zwial kule. Przychodzi niedzwiec i mowi: Stary, ty tu na polowanie chyba nie przyjezdzasz