Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
1
Napisanych postów
46
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
5996
Tak właśnie Tyle trwała Moja kuracja. Trenowałem ciężko i nie miałem nigdy zadnych takich problemów ze stawami-ścięgnami, nigdy mnie nic nie bolało a jeśli juz była jakaś kontuzja to GÓRA tydzien przerwy i było wszystko OK! Gdy byłem w szczytowej formie a było to pod koniec kuracji Roa... zaceły sie dziać takie żeczy. 3lata przerwy od treningów miałem bo mnie cały czas bolały ścięgna w bicepsach. I tak jest do dziś tylko troche mniej. Kiedyś robiłem biceps na sztandze z obciążeniem 55kg a teraz 30kg to jest max bo sie boje ze pourywam ścięgna. A wtedy to bym sie cyba wychuśtał. Puki żyje nie mam zamiaru skończyć z siłką.
Szacuny
1
Napisanych postów
116
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1583
Ja dopiero zacząłem kuracje a pocenie sie twarzy juz jest nie do wytrzymania. Skonczymy kuracje przeciwtradzikowi to bedziemy musieli zaczac przeciwpoceniu sie. Mam nadzieje ze nie wpadlismy w jakies błędne koło :P
Szacuny
0
Napisanych postów
51
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
574
Do Tomka
jestem dokladnie w połowie kuracji
a z tym poceniem sie na twarzy jest rzeczywiscie coś dziwnego, ze mnie normalnie kapie, ale teraz kupiłem sobie frotke wiec nie bede musiał zaciagać rekawem :P:P:P
Szacuny
19
Napisanych postów
740
Wiek
39 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
7183
-PROPHET-
ja musiałem zrezygnować z treningów shidokanu i judo (z siłki nie zrezygnowałem, ale przestałem robić przysiady), bo doszedłem już do takiego momentu, że zwykłe wejście na schodek "psuło" mi kolano na tydzień i tak w kółko, przestało boleć znowu wszedłem po schodach i *** od nowa.
Na szczęscie teraz już jest dobrze i mam nadzieje że będzie jeszcze lepiej
Szacuny
0
Napisanych postów
215
Wiek
39 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1871
azzzz ja mam to samo...:( kiedy myśle że to już koniec..to wyskakuje mi na czole potwór i nie wiadomo co z nim zrobic..beznadzieja...Z nie cierpliwoscią czekam na 2 cykl izo...
Szacuny
24
Napisanych postów
246
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1169
system19 mi doktorka w niemczech (polka) zaproponowala leczenie wlasna krwia nie wiem o co chdozi ale niezaciekawie mi sie to widzialo :P nie wiem jakie moga byc tego efekty pozytywne albo uboczne... moze ktos mial cos podobnego ?
Szacuny
24
Napisanych postów
246
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1169
a z tym poceniem to nie wydaje wam sie jak np sie zgrzejecie gra w pilke siadziecie w cieniu na lekkim wiaterku to skura sie wysusza sama :P nie wiem o co chdozi ale tak u mnie sie dzieje z ta rosa na nosie to mam to samo czasami mnie to denerwoje ale olewka staram sie myc 2 razy dzinnie twaz bo co za duzo to niezdrowo do sokuw pilem marchewke przez misiac caly zolty bylem jak by chory na zoltaczke juz myslalem ze naprawde jestem chory :P
Szacuny
0
Napisanych postów
215
Wiek
39 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1871
komornik88
to z ta krwią to autochemioterapia...miałem to już 5 razy robione...czeka mnie jeszcze 15 zastrzyków z własnej krwi..metoda rodem ze średniowiecza jak ktoś kiedyś napisał ale łapie sie już wszystkiego...