Witam wszystkich IZOTEKOWCÓW:) Właśnie odkryłam to forum i postanowiłam sie przyłączyć. No mój problem z twarzą (tak to nazwijmy) trwa juz kupe lat (z jakieś 12, a mam 24!!!), zjeżdziłam chyba całą Polske, brałam różne leki, smarowałam twarz róznymi specyfikami (nawet jakąś maseczką z pyłu wulkanicznego- miała pomóc), wydałam mnóstwo kasy i nic! Byłam załamana, mój dermatolog też załamywał ręce, w końcu przepisał mi
Roaccutane- powiem szczerze-przestraszyłam się i zrezygnowałam, przestałam jeździć do owego dermatologa,byłam załamana. wprawdzie mój "problem" z twarzą nie jest az tak straszny (widzialam gorsze przypadki), ale jest i tyle, mam dosc stosowania pudru i zastanawiania się jak w danej chwli wygłądam. Dostałam namiar na pewnego profesorka w Łodzi, pojechałam, przepisał mi Izotek- od razu zapytałam czy to coś podobnego do Roaccutanu, odpowiedział, ze tak, postanowilam, ze sprobuje. Zapytał czy chce sie pozbyc "problemu", i powiedzial, ze innego wyjscia nie ma jak zażywanie własnie Izoteku. Oprocz niego przepisał mi Oeparol(takie tabl na bazie ziół), no i Ceralip (z La roche) na wargi. Moja kuracja weszła w 2 miesiąc i mam te same objawy co Wy Kochani, a wiec suchość warg, łuszczenie skóry (niektórzy nawet pytali czy nie jestem chora na jakąś łuszczyce), krew z noska itd. Po 2 miesiącu mam jechac do profesora (oczywiscie uprzednio musze zrobić badania). mam nadzieje, że przyniesie owa kuracja zamierzony efekt, bo nie mam zamiaru do końca moich dni zyc z moim "wiecznym problemem". A i jeszcze jedno- mi udaje sie kupowac Izotek za 160-170zl, wiec nawet niezle, z tego co tu pisaliście, ze kupujecie go nawet powyzej 250zl- jestem w szoku. jakby ktos mial jakies pytanka służe pomocą,pozdrawiam serdecznie, papapa.