CHEAT MEAL okiem obżarciucha czyli MNIE!
Mija właśnie 3 tydzień redukcji tkanki tłuszczowej na umiarkowanym deficycie kalorycznym
Przeczytałeś mój wcześniejszy post i jednak zrezgynowałeś z MINI Cut'a, przecież nie będę głupi jak on!
Już widzisz pierwsze spadki fatu. Sylwetka w lustrze przy porannej toalecie zaczyna zachwycać!
Myślisz sobie
"Nie ma co ale idzie całkiem nieźle! Tym razem pójdzie gładko!"
Niestety nie może być tak kolorowo! O to to nie.. dziś bez Happy Endu..
Zaczynają pojawiać się te małe diabełki na naszych barkach niczym w filmie Hollywood!
Szepczą do ucha o jakimś śmieciowym jedzeniu i o tym że formy do lata i tak nie wykręcisz.
Więc na co to wszystko?!
Lepiej idź na tego burgera co ostatnio, nie pamiętasz?
Był przecież taki zaj**isty!
Przepij wymarzoną formę browarkiem a tłuszczem zajmiesz się za rok!
No właśnie! Za rok.. jak co roku..
Teraz zadajmy sobie pytanie czy uleganie raz na jakiś czas głosom z Twojego ramienia to słuszne czy nie?
Na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Trzeba podejść do każdego indywidualnie.
Jednym pomaga a wręcz jest kluczem do sukcesu. Jedzenie jałowe, nie mówię tu o tym by nie było doprawione. Tylko o monotonii.
Codziennie rano na śniadanie np. jajecznica.
Drugie śniadanie omlet.
Dwa kolejne posiłki to kurczak z ryżem bądź ziemniaki i po sprawie.
Takim to dobrze krótko mówiąc, serio. Starają się totalnie nic nie zmieniać. Cały czas jedno i to samo. Dzięki temu nie mają chęci na zjedzenie czegoś dobrego i śmieciowego. Jedzą bo żyją. Nic po za to.
Warto spróbować i przetestować na sobie taką monotonię. Jeśli sprawdzi się to u Ciebie, masz farta!Prawdopodobnie dużo łatwiej będzie Ci przebrnąć przez to wszystko
Teraz musisz sobie zadać pytanie. Czy jeśli jednak zgrzeszysz w tym wszystkim raz powiedzmy po 5 tygodniach i pójdziesz na pyszną pizze a później na beze z kawą to będziesz umiał o tym od tak zapomnieć i wrócić dalej do swojej monotonii czy nie?
Jeśli po takim wyskoku masz ciągoty przez kolejny tydzień do słodkiego i tłustego to odpowiedź jest prosta.
Cheat Meal NIE JEST DLA CIEBIE!
Wtedy to cienka granica i wszystko może iść w łeb
Niektórzy za to cyklicznie ustawiają Cheat Meal'a i sobie to chwalą. Wręcz jest to ich motywacja bo żyją tym że co dziesięć czy dwanaście dni wiedzą że czeka ich mała nagroda i będą mogli polecieć na całość
Jeśli takie zagranie jest kluczem do tego że jest Ci łatwiej to czemu nie?
Przecież jeden posiłek ekstra, raz na dwanaście dni wiele nie popsuje. Zakładając że nie przekroczy on jakiś szalonych wartości..
Proszę ale niech to nie będzie największy kubełek z KFC na raz bo to jakaś totalna skrajność. Ogromny stres dla organizmu, maksymalne obciążenie układu trawiennego, problemy gastryczne murowane. Nie wspominając o tym że ten stan ultra sytości może spodobać się za bardzo i wszystko zepsuć..
A jak ja widzę swój Cheat Meal'a w trakcie deficytu?
Haaaa!
Ja robie Cheat'a raz do dwóch razy dziennie!
Serio!
Wiecie że to się sprawdza?
Dla mnie Cheat to wszystko co mega słodkie. Więc tego się trzymam i to mi pomaga. Tylko troszkę się oszukuje. Moje słodkie jest niskokaloryczne.
Na przykład świetnie się sprawdza. Sernik na zimno rozrobiony na wodzie ze skyrem do tego dużo słodzika, sosu zero najlepiej jakiegoś gęstego np. karmelowy czy adwokatowy od K**. Do tego daję niskokaloryczne owocę np truskawki lub maliny.
Fajna opcja to niskokaloryczne niesłodzone budynie które też robie na wodzie z dużą ilością słodzika. Jem to na ciepło lub dodaję żelatyny wychodzi zacny deserek.
Kolejna pozycja to galaretki. To jest pozycja warta zapamiętania. Spełnia wszystkie kryteria na sto procent. Jest słodkie, ma sporą objętość a kalorii jak na lekarstwo.
Kolejna ciekawa opcja to lody/szejk na jogurcie typu Skyr 0% tłuszczu.
Odważasz 300/400gr skyru. Dodajesz do tego mocno zmrożone posiekanej truskawki lub jagody ok 150/200gr. Miksujesz wszystko do uzyskania jednolitej konsystencji.
Nawet nie musisz ponownie wkładać tego do zamrażalnika. Taki stosunek zmrożonych owoców do skyru spowoduje że mamy lody/szejk w ciągu 2 minut miksowania. Do tego dodaje słodzik i słodki sos zero kcal i naprawdę mam mega Cheat Meal'a!
Reasumując warto przetestować co dla Ciebie jest najlepsze!
Jeśli chcesz zobaczyć co dzieję się w mojej kuchni wbijaj tu instagram fit_przepisypl
I tu - Brodacz_GYM_Home_Bodybulding