Viki, różnica na zdjęciach bokiem jest naprawdę ładna
. Po poprzedniej ciąży ile czasu zajął Ci powrót do stanu "sprzed"?
. Po poprzedniej ciąży ile czasu zajął Ci powrót do stanu "sprzed"?
1
Ilość wyświetleń tematu: 126611
. Po poprzedniej ciąży ile czasu zajął Ci powrót do stanu "sprzed"?
I nie wiem jakie konkretnie Tadeusz miał suple na myśli a to też pewnie ma znaczenie. Sleep Pro ma w składzie melatoninę, którą można kupic w aptece na problemy ze snem. Nie wiem czy to działa, ale lepiej mi się po tym śpi. EAA nie wiem czy działa, cudów się nie spodziewam ale z racji diety ubogiej w białko dorzucam jako uzupełnienie. Nie stosuje jakis wyszukanych supli o specjalnym dzałaniu. Natomiast uważam, że czasem suple mają w składzie coś, co rzeczywiście w przypadku danej osoby pomoże. Wspomniany przeze mnie wcześniej Iron Tadd ma w składzie sporo witaminy C. Może to sprawiło, że miałam lepszą odporność i przestałam chorowac. Być moze taki sam efekt dałaby suplementacja zwykłej witaminy C.
wszelkie przedtreningowki nawet jeśli powodowały chwilowe pobudzenie to po treningu zasypiałam na stojąco. To już wolałam trenować bez żadnych wspomagaczy

rion10Przedtreningówki u mnie nie istnieją, z racji, że na co dzień kawy nawet nie pije to jak wjeżdżała podstawowa przedtreningówka pół dawki już miałem za dużo, a jak w składzie beat-alanina i pojawia się swędzenie delikatne i mrowienie to już ze skupienia na treningu dupa![]()
Trzymam kciuki Viki
mi niekiedy wpada i 15 gr Beta alaniny dziennie i mrowienia wogole nie ma 
Jeszcze takich cyrków nie było, a wiele biegów w życiu zaliczyłam.
Szczególnie, że przed nią było sporo stromych zejść i podejść, więc na trzesących nogach nie mogłam utrzymać równowagi. Musze sobie wrzucić takie ćwiczenia pomiędzy ćwiczenia na nogi.
Strach sprawił, że pierwsze dwie próby nie wyszły, ale za trzecią bez problemu skoczyłam. Zrobiłam kilka trudnych przeszkód jak wariat czy dragon tail. Biegowo szału nie było, ale bez tragedii i tu tez byłam zadowolona jak na obecną formę.
Raz nawet mi się udało przeskoczyć, ale puściłam kółko, żeby w łeb nie dostać. Przy ostatnim skoku poleciałam na łokieć, poczułam mega ból i wiedziałam, że mam po zawodach. Medycy przyszli, reke obejrzeli i chcieli mnie zbarac do karetki, ale nie dałam się ściągnąć z trasy, stwierdziłam że poczekam czy przejdzie czy nie
Niestety nie przeszło, na dodatek zaczeła boleć dłoń tuz podkciukiem, tak, że nie mogłam zacisnąć ręki. Nie dość że nie byłam w stanie spróbowac po raz kolejny skoczyć, to jeszcze musiałam odpuścić Tura i przez to jestem bardzo zła. Poczłapałam do mety po medal a później prosto do medyków. Ogólnie łokiec nie wygląda na złamany i nie boli tak, jak bolała złamana kostka, ale jest spuchnięty i boli. Z dłonią nadal mam problem, nie mogę np. odkręcić butelki z wodą. Mam tylko nadzieję, że jutro będzie lepiej, bo za 2 tygodnie najlepszy i najwazniejszy bieg - Barbarian. Dobrze by było jeszcze coś potrenować, chociaż po tych wszystkich upadkach to nie wiem czy ja się odważe ćwiczyć latanie. Na dodatek teraz zazynam też czuć inne miejsca, które miały bliskie spotkanie z ziemią i boli mnie dosłownie wszystko.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły