Szacuny
409
Napisanych postów
2089
Wiek
9 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
111617
Często w kwestii złej postawy/niepoprawnych wzorców poleca się rozciąganie/wzmacnianie odpowiednich grup. Np. przy przodopochyleniu miednicy poleca się wzmacniać dwójki, tyłek i brzuch, a rozciągać czwórki, biodrowo-lędźwiowy i prostowniki grzbietu. Przy zaokrąglonych barkach mówi się o rozciąganiu klatki i wzmacnianiu grzbietu. Ostatnio doszedłem do wniosku, że to całe rozciąganie to dla 99% bullshit. Bo jeśli ktoś jest w stanie ułożyć miednice lub barki neutralnie to powinien się skupić na kontrolowaniu i utrzymaniu tego, a nie zabawie w rozciąganie, a później hulaj dusza nie martw się. Oczywiście rozciąganie jest przydatne, ale bardziej wtedy jeśli ktoś nie jest w stanie dojść do odpowiedniej pozycji, tak jak ja mam np. ograniczenia w rotacji barku. Co myślicie? A szczególnie ty Dremor, bo wiem, że walczyłeś/walczysz z problemami z kręgosłupem i nie tylko
Szacuny
409
Napisanych postów
2089
Wiek
9 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
111617
Nie tyle, że nie wykonam jakiegoś ruchu co nie wykonam danego ruchu w 100% poprawnie. Głównie mam tu na myśli pompki na poręczach, muscle-upy, rwanie itp, czyli wszystko to, gdzie musisz zrotować bark. 99% osób robi te ćwiczenia z "wystającymi" barkami co jest właśnie efektem kompensacji. Przed każdym treningiem zawierającym coś na barki robię rolowanie/rozciąganie tego obszaru, po tym np. lekkie hantle 3 serie po 10 powtórzeń w nowym zakresie ruchu, żeby to utrwalić i wchodzę na trening. Działa doskonale
Szacuny
409
Napisanych postów
2089
Wiek
9 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
111617
Tak, nad tym też pracuję. U mnie generalnie biodra pracują doskonale po tylu latach kopania, a z górą muszę pracować ciągle. Kiedyś kompletnie nie używałem łopatek - ledwo się ruszały, a teraz jeżdżą aż miło.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52130
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
ciężka praca nie jest wartością -jest kosztem , wartością pracy jest efekt
należy starać się osiągnąć jak najlepszy efekt przy pomocy możliwie małych środków
prości ludzie pracują by być biednymi , jedyne co mają to uwarunkowane społecznie przeświadczenie że trud jest wartością
są tak głęboko zindoktrynowani przez środowisko że nie potrafią i nie chcą tego zrozumieć , a co gorsza kształcą i wychowują w ten sposób kolejne pokolenia
"umęcz się i uharuj ... tak trzeba , tak należy"
Oto Geniusz Nowoczesnego Niewolnictwa
to w skrócie efekt mojej rozmowy z przed kilku dni kiedy zap*****lałem po 14h na dobę przez kilka dni
i jedna osoba stwierdziła że "no jak chce się zarobić to tsza sę narobić"
myślę sobie "nawet nie wiesz jak głupi jesteś a tym samym pożyteczny"
ta sama rozmowa inny kolega ... zjeżdził świata kawał "na robocie"
żeby dać dzieciom szansę by "zarabiały" a nie "pracowały"
biedny ale mądry facet ... opłacił synowi medycynę ( stomatologie )
bo wiecie że bycie tylko zdolnym to trochę mało ... trzeba być "swoim" jeszcze , więc dla niego brakło miejsca na dziennych ale dla koleżanki która miała słabsze wyniki już nie ( no ale że rodzice to znani w mieście X aptekarze to pewno znaczenia nie miało )
wiecie jaki to wydatek dla robociarza prawie 20 tyś rocznie przez całe studia plus dodatkowe koszta ...
tylko jego ciężka praca miała cel ... dać szansę dzieciakowi ... bo jak by se składał to uskładał by tyle żeby przeharować życie a mieć i tak niewiele
teraz syn ... pan dentysta zarabia grubachne tysiące na m-c , mieszkanie , dom , 2 gabinet ... jest już Pan ... i jego dzieci a robociarskie wnuki też będą Paniątka
a wcale nie haruje , robi co lubi a inni trudzą się za niego
Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
pracować mądrzej nie ciężej będę to powtarzał i powtarzał
Dam Wam przykład : chłop fizyczny w kamieniarstwie - yebie ten kamień aż huczy, przyszedł bardziej doświadczony "szef" zmierzył 3 razy, raz ciął. Napracował się 5 minut, tamten ponad godzinę Świat dzieli się na przywódców i wykonawców, niektórzy mentalnie nie przebiją się ponad wykonawcę - strach, obawy, brak wiary w siebie, niechęć do zmian, nic nie zaplanowane, wieczne narzekanie, z dnia na dzień górka coraz wyższa a po drodze ktoś jeszcze ciągnie za nogę w dół - piszę tu o toksycznych znajomych, rodzinie itp
Recepta na to jest PROSTA prosta nie znaczy łatwa, jest trudna, lecz prosta.