Póg mo thóin - nie odbieram Twojej wypowiedzi jako atak, dzieki za rozwiniecie kwesti.
Jak czytam opis o Twoim koledze z mojej branzy (IT) bez predyspozycji to zdaje sobie sprawe ze ten sport nie jest dla kazdego. Jesli rzeczywiscie bylo tak jak piszesz, gosc solidnie pracowal, a nie tylko o tym mowil, bo bomba kaloryczna (> 8 000 kcal) kazdego dnia + legit towar, nawet te smutne 0.5 g tescia e5d i brak efektow to jakis koszmar.
"Pamietaj, jak najmniejsze dawki i jak najbardziej to wykorzystać." + motyw o ksztalcie miesnia - zgoda, podstawa.
" i jak powiem Ci jak mało bierze to i tak by nikt nie uwierzył. " - Kiedys duzo filmikow na youtuba wrzucal Lee Priest z dawkami soku uwazane za male w licealnych silowniach
Pozniej chwalil sie ze korzystal z DNP, przeprowadzal sie do wynajetego mieszkania na kilka tygodni i wyrzucal wszystkie ubrania bo nic nie robil tylko lezal i sie pocil przez kilka tygodni. Trudno mi uwierzyc ze gosc uzywajacy DNP uzywa niskich dawek SAA. I pisze to tylko z psychologicznego punktu widzenia.
Punktem spornym jest tez definicha slowa "nieduzo". Zanim zostalem zbanowany z "
dzienniki treningowe" sfd nasmiewalem sie z Przemka Gorynowicza, ktory na forach animala opisywal cykle skladajace sie z trenu, mastera, propa i bolda w jednym cyklu, na sfd piszac, ze owszem laduje 2-3 srodki ale jest to cos w rodzaju "baby cycle". W moim swiecie same uzywanie tych srodkow juz wyrzuca nas poza pojecie "lekkich cykli".
Jesli chodzi o przyklad z kiepska cera po metce versus ludzie od lat ostro ON bez problemow to swietny przyklad, spotkalem sie z tym przebierajac sie kilka lat obok Mikulewicza zanim jeszcze zostal slawny
Gosc nigdy nie mial problemow z cera, slowo daje!
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Sandwich16 w dniu 2017-03-28 11:05:42