Kristof21:Każdy wiek jest dobry na rozpoczęcie rozciągania,wiek poniżej 16 lat jest najlepszym wiekiem(efekty przychodzą zdecydowanie prędzej)co nie oznacza że wiek powyżej jest wiekiem złym,być może bedziesz potrzebował więcej czasu na osiągnięcie celu.Jednak pamiętaj trening to sprawa indywidualna i miarą swoich możliwości jesteś Ty sam,wszystko zależy od anatomi oraz stopnia adaptacji mięśni na nowe bodźce(rozciąganie),musisz wyczuć swoje ciało,obserwować na jakie metody najlepiej reaguje bo to są sprawy wybitnie indywidualne.Jutro podam Ci kilka metod które znam,część z nich sam stosuję reszta mi "nie leży",ale zachęcam do wypróbowania wszystkich bo jak już wspomniałem co działa na jednego może być nieskuteczne w odniesieniu do innych.Mam nadzieję że moje wskazówki okażą się pomocne.
Pozdrowionka!
OloKK:Jak zaznaczyłem mąją wypowiedź oparłem o rozmowę przeprowadzoną z ortopedą który diagnozował przypadek kolegi.Rozumiem Twoje wątpliwości ponieważ i ja nie jestem od nich wolny,jednak przez lata treningów obserwowałem innych ćwiczących którzy również bardzo ciężko pracują nad uzyskaniem maxymalnego rozciągnięcia,jednak niewielu uzyskało upragniony efekt mimo że naprawdę ostro ćwiczyli.Podczas rozciągania z partnerem kiedy pomagam im uzyskać max rozciągnięcie niktórzy z nich(zdecydowana mniejszość)dochodzą do pewnego momentu w którym nogi dosłownie się blokują stawiając opór który nawet z pomocą partnera jest nie do pokonania.Natura tego oporu jest inna niż oporu mieśniowego kiedy wykonuje technikę "sprężynowania"(krótkie dynamiczne ruchy rozciągające mięśnie),wtedy można choć na ułamek sekundy przekroczyć "martwy punkt",w tym wypadku odczuwałem całkowitą,statyczną blokade.Zupełnie inaczej jest w grupie którą trenuję (8-14lat)Tutaj zawsze jest możliwość dodania jeszcze choćby odrobinkę rozciągu.W tych doświadczeniach starałem się znaleźć potwierdzenie owej tezy,do jej autora mam duże zaufanie, tym bardziej że piastowane stanowisko pozwala mu się wypowiadać autorytatywnie...jednak odrobinę sceptycyzmu nigdy nie zaszkodzi.
P.S.
Wspomniałeś o "odpowiednim manewrze biodrami", czy mógłbyś rozwinąć tą myśl?
Pozdrawiam!!
Matters of great concern should be treated lightly. Matters of small concern should be treated seriously...
Pozdrowionka!
OloKK:Jak zaznaczyłem mąją wypowiedź oparłem o rozmowę przeprowadzoną z ortopedą który diagnozował przypadek kolegi.Rozumiem Twoje wątpliwości ponieważ i ja nie jestem od nich wolny,jednak przez lata treningów obserwowałem innych ćwiczących którzy również bardzo ciężko pracują nad uzyskaniem maxymalnego rozciągnięcia,jednak niewielu uzyskało upragniony efekt mimo że naprawdę ostro ćwiczyli.Podczas rozciągania z partnerem kiedy pomagam im uzyskać max rozciągnięcie niktórzy z nich(zdecydowana mniejszość)dochodzą do pewnego momentu w którym nogi dosłownie się blokują stawiając opór który nawet z pomocą partnera jest nie do pokonania.Natura tego oporu jest inna niż oporu mieśniowego kiedy wykonuje technikę "sprężynowania"(krótkie dynamiczne ruchy rozciągające mięśnie),wtedy można choć na ułamek sekundy przekroczyć "martwy punkt",w tym wypadku odczuwałem całkowitą,statyczną blokade.Zupełnie inaczej jest w grupie którą trenuję (8-14lat)Tutaj zawsze jest możliwość dodania jeszcze choćby odrobinkę rozciągu.W tych doświadczeniach starałem się znaleźć potwierdzenie owej tezy,do jej autora mam duże zaufanie, tym bardziej że piastowane stanowisko pozwala mu się wypowiadać autorytatywnie...jednak odrobinę sceptycyzmu nigdy nie zaszkodzi.
P.S.
Wspomniałeś o "odpowiednim manewrze biodrami", czy mógłbyś rozwinąć tą myśl?
Pozdrawiam!!
Matters of great concern should be treated lightly. Matters of small concern should be treated seriously...
Są jednak osoby, które muszą poświęcić całe lata na dojście do celu, jednak kiedys im sie uda, jesli tylko im sie to nie znudzi
Pamiętam jak mi kiedyś kolega, który notabene sam szpagatu nie robi tłumaczył mi czemu nie może zrobić i jak jest zbudowany jego staw. Co mi przychodziło na myśl? Kolega jest mutantem i z takim stawe nie mógłby nawet chodzić a co dopiero kopać jak kopie (a kopie za***iście). Po prostu zawsze jak sie wgłebia w temat tych, którzy stoją na tym stanowisku, ze nie można osiagnąć turka to jak mówią o tych blokadach to same nie wiedzą o czym mówia i różne niestworzone historie wumuslają nawet nie patrząc przed tym do ksiązek od biologii
