Monster

Ilość wyświetleń tematu: 257006
Wyplułem płuca z siebie, masakra! Kondycja daleko w lesie. Ok. 1,5h treningu, który można nazwać spokojnie mocnymi interwałami. Dyszałem strasznie. Kondycja do bardzo dużej poprawy, natomiast jestem dość zadowolony ze sprintów, siady coś tam dały, bo start mam niezły i jak się rozpędzę to nikt mnie nie zatrzyma
Hmmm co jeszcze... strzał też mocny, wiadomo celność już nie ta co kiedyś, ale jak dobrze trafiłem to szły niezłe torpedy w okienko
No i co najgorsze.. napieprza mnie trochę w stawie skokowym, chyba jakiś opaski uciskowe będę zakładał, bo jednak waga robi swoje.

Pożyjemy, zobaczymy 
Mogłem podejść pod 180, 190, 200 , bo 190 by poszła na bank!
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły