Dzień dobry,
uff, wszystko przeczytałam, wszystkie 77 stron. Zajęło mi to kilka dni, ale warto było
le do rzeczy - na MM jestem tydzień, dzis siódmy dzień, efekt - 1kg w pierwsze dwa dni, potem waga stoi ale samopoczucie jakby lepsze. I energiczniejsza się zrobiłam. Poprzednio byłam miesiąc na niskokalorycznej(ale bez przesady, nie liczyłam kalorii specjalnie, nie jadłam słodyczy (cukier niestety tak), ziemniaków i tłustości, ograniczyłam pieczywo, za to duzo warzyw.) Potem usłyszałam o MM, poczytałam w sieci, kupiłam "jeść aby schudnąć" i młócę na wszystkie strony od kilku dni
Nadal jednak mam wątpliwości, jak chyba każdy nowicjusz i gorącą prośbe do obecnych tutaj znawców tematu - przeanalizujcie mój jałospis i powiedzcie czy nie robię jakichś błędów, bardzo proszę.
A było tak:
1. dzień, sroda 23 kwietnia
9:30 pomarańcza
10:00 dwa jajka na miękko, sałata z pomidorem i winegretem (sok
z cytryny, oliwa z oliwek, sól, zioła) herbata (bez cukru oczywiście,
nawet mi zaczyna smakować)
15:00 pieczona pierś indyka (z solą, pieprzem i rozmarynem,
najpierw obsmażona na oleju, potem pieczona), brokuły na parze, ogórek
kiszony, woda,
19:00 sałatka (sałata zielona, pomidor, ogórek kiszony,
rzodkiweki, cebula) z fasolą białą i czerwoną, sól, pieprz, sok z
cytryny, herbata
2. dzień, czwartek 24 kwietnia
9:00 pomarańcza, kiwi
9:30
płatki owsiane, żytnie, jęczmienne i pszenne podprażone i
zmieszane z jogurtem naturalnym, herbata
14:00 indyk z wczoraj, zielona fasolka na parze, surówka (sałata,
pomidor, ogórek kisz., rzodkwieki, szczypiorek, cebulka czerwona) z
winegretem (sok z cytryny, oliwa z oliwek, sól, zioła, ząbek czosnku),
jogurt naturalny z marmoladą z suszonych śliwek (zmiksowane z wodą z
obgotowania) herbata
19:00 czerwona soczewica ugotowana i wymieszana z cebulka
zeszkloną na odrobinie oliwy (zaskakująco smaczna) sałata, kawałek
żółtego sera, herbata
21:00 gotowane jabłko
cały czas piję wodę.
3. dzień, piatek 25 kwietnia
8:30 pomarańcza, jabłko
9:00 płatki (wszystkie) z jogurtem nat.
13:30 surówka (sałata, pomidor, rzodkiewka, szczypiorek, ogórek
kiszony, winegret)
brązowy ryż z sosem pomidorowym, ser żółty, marmoladka z
suszonych śliwek
14:30 kawa z mlekiem (0%)
18:00 dorsz na parze, zielona fasola na parze,surowizna bez oliwy,
jogurt z marmoladą
21:00 kilka orzechów włoskich(chyba są Ok?), gotowane jabłko
4. dzień, sobota 26 kwietnia
8:30 pomarańcza, kiwi
9:00 kanapka z marmoladą i jogurt nat., herbata
~12:00 kilka suszonych moreli
13:30 sałatka z surowizny (sałata lodowa, ogórek, rzodkiweki,
pieczarki, papryka, szczypiorek,koperek,winegret)
reszta wczorajszego ryżu z sosem pomidorowym plus fasolka (biała i
czerowna), brokuły na parze, serek Tosca biały light (3%) z
marmoladką
18:00 orzechy włoskie, ryba na parze, groszek zielony, pomidory z
cebulka i szczypiorkiem, ser żółty, woda
20:30 suzone morele, mietowa herbatka
5. dzień, niedziela 27 kwietnia
9:00 jabłko, pomarańcza
10:00 kanapka z marmoladą, jogurt, herbata
12:00 kawa z mlekiem
14:00 sałatka z surowizny z winegretem, soczewica z cebulą i
pieczarkami, zielony groszek, serek chudy z marmoladą, mięta
19:00 fasola w sosie pomidorowym, papryka, rzodkwieki, ser żółty, woda
21:00 orzechy, kostka gorzkiej czekolady
6. dzień, poniedziałek 28 kwietnia
8:30 jabłko, mandarynki
9:30 płatki różne z mlekiem 0%
~12:00 kawa z mlekiem 0%
14:30 sałatka z winegretem, łosoś i zielona fasolka na parze, kawałek
żółtego sera, biały serek z marmoladą (z moreli dla odmiany)
~17:00 kostka czekolady
19:00 surówka , zielona soczewica z cebulką i pieczarką
7. dzień, wtorek 29 kwietnia
7:00 jabłko, pomarańcza
8:00 płatki z jogurtem (cukru 0% tłuszczu 1,8%) i marmoladą z suszonych moreli
9:30 kawa z mlekiem 0%
10:30 jogurt z marmoladą (2. śniadanie, powiedzmy)
w tej chwili pogryzam suche płatki zytnie, bo mnie ssie a obiad dziś się przesunie. W kuchni dochodzi ciecierzyca, będzie z cebulką i warzywami surowymi a na kolację planuję tuńczyka i surowiznę.
Aha, ta "Kanapka" była z chleba wielozbożowego, pełnoziarnstego, ale zrezygnowałamz niego bo zawierał skubaniec make pszenną. Odsatwiłam też wieczorne orzechy, bo może to one zblokowąly utrate wagi.
Schudnąc chcę jakieś 5-7 kilo i będzie cudnie.
z góry dziekuję za pomoc
serdeczności,
Monika