witam wszystkich! w dniu 02.01.2009r poslizgnąłem sie na schodach, lewe kolano poszło mi w prawą stronę w dół,a stopa w lewo i poczułem z prawej strony tego kolana silny ból, że na chwile usiadłem (nie słyszałem trzasku i bół też nie był chyba aż tak wielki). Po chwili ten ból przeszedł i tylko trochę bolało mnie to miejsce oraz miałem problemy z chodzeniem. Na drugi dzień poszedłem do urazówki, gdzie lekarka (RTG nic nie wykazało, kolano nie było opuchnięte, nie miałem krwiaka) po obejrzeniu i dotykaniu nogi założyła mi gips od gatek do skarpetki oraz napisała w karcie informacyjnej: deficyt wyprostu i zgięcia, objawy łękotkowe (+) MM, podejrzenie uszkodzenia ACL, dopuszczalne skręcenie kolana lewego.
Wypisała mi skierowanie do ortopedy na 19.01.2009r oraz Aescin 3x2, Clexane 1x1 i ketanol(ketanolu nie biorę bo tylko trochę boli). Na koniec powiedziała, że może to być zerwanie więzadła, naderwanie więzadła lub skręcenie kolana. Pytanie do Was drodzy formułowicze, którzy macie większą wiedze odemnie co mam robić (bo mam różne podpowiedzi) i jak to wygląda w/g Was??? Z góry dziękuje za okazana pomoc!
Wypisała mi skierowanie do ortopedy na 19.01.2009r oraz Aescin 3x2, Clexane 1x1 i ketanol(ketanolu nie biorę bo tylko trochę boli). Na koniec powiedziała, że może to być zerwanie więzadła, naderwanie więzadła lub skręcenie kolana. Pytanie do Was drodzy formułowicze, którzy macie większą wiedze odemnie co mam robić (bo mam różne podpowiedzi) i jak to wygląda w/g Was??? Z góry dziękuje za okazana pomoc!