Ufff, zmęczyłem się dziś lajtowo.
####################################################################################
WYPIS Z TRENINGU:
1. Wyskok dosiężny jednonóż 1x
25 powt. (na nogę)
2. Wyciskanie zza karku: 15x
36kg, 15x
48kg, 15x
60kg
3. Podciąganie sztangi wzdłuż tułowia
(do górnej części brzucha): 15x
30kg, 15x
40kg, 15x
50kg
4. Martwy ciąg: 15x
62kg, 15x
82kg, 12x
102kg
5. Pompki na poręczach: 15x
bez obciążenia, 15x z
10kg u pasa
6. Podciąganie na drążku wąsko, podchwytem - połowiczne: 15x
bez obciążenia, 9x z
10kg u pasa
7.
Przysiady ze sztangą z przodu: 15x
36kg, 15x
48kg, 12x
60kg
Komentarz:
Zaczyna się robić ciężko. Jak widać, nie wyrobiłem 15 powt. w paru ćwiczeniach (ostatnie serie). Szczególnie ciężko było przy podciąganiu sztangi, martwym, drążku i przysiadach z przodu, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony.

Prostowniki nadal czuje. Siła chyba już idzie do przodu.
Zauważyłem dosyć niezła pompę barków i tricepsów, która utrzymywała się jeszcze dosyć długo po treningu. Być może Ester po mału zaczyna pokazywać swoją moc.
Dziś jakieś 90 min treningu, ale ćwiczyliśmy we trzech.
####################################################################################
PACZKA PRZYSZŁA! Porobiłem parę fotek, ale powklejam je wieczorkiem, tj. pewnie koło 22:00, bo teraz, niestety, muszę wziąć się za geografię.
Zaraz walnę sobie makaronik z
Whey Shakiem waniliowym. Fotki z przygotowywania mikstury oczywiście również uwiecznię i wkleję tutaj.
Pozdr.