==============================================================================================
Poprzedni trening pleców i tricepsów - str. 21 - https://www.sfd.pl/temat298736-strona21
WYPIS Z TRENINGU:
PLECY:
1.
Podciąganie na drążku (powt.) -
20/14/12/11
2. Wiosłowanie sztangą - 12x
50kg, 10x
60kg, 8x
65kg, 6x
70kg + wiosłowanie sztangielką - 2x10 -
26kg, 2x10 -
30kg
3. Martwy ciąg - 12x
70kg, 10x
80kg, 8x
90kg, 6x
100kg
KAPTURY:
1. Szrugsy sztangą - 40x
40kg, 30x
50kg, 25x
60kg, 25x
60kg
TRICEPSY:
1. Wyciskanie wąsko - 12x
55kg, 10x
63kg, 8x
68kg, 6x
72kg
2. Francuz zza głowy jednorącz - 10x
15kg, 10x
15kg, 10x
15kg
3. Pompki na poręczach
(powt.) -
13/11/8
KOMENTARZ:
Plecy: Na drążku, jak widać, więcej podciągnięć niż w zeszłym tygodniu. Wiosłowanie również lepiej - 6 powt. 70kg sztangą w ostatniej serii - jest naprawdę git. Wziąłem też większe sztangielki do wiosłowania jednorącz, tak jak zapowiadałem i szło całkiem lajtowo. Mógłbym chyba spróbować nawet większymi, ale nie narzekam - było ok. Martwy - 100kg x 6 w ostatniej - nie narzekam, póki co do większego ciężaru mi jakoś nie spieszno... nie czuję, że to za mało.
Kaptury: Dziś jak widać postawiłem na dużą ilość powtórzeń, jak przy łydkach i robiłem aż do palenia i nawet parę powtórzeń więcej. Efekt - bardzo dobrze napompowane kaptury, a więc chyba służy im taki reżim.
Tricepsy: Wycisk wąsko dzisiaj dosyć słabo. Liczyłem na większą moc w ostatniej serii, ale było tak sobie, niestety. Łapałem co prawda trochę wężej niż zwykle, aby wykluczyć możliwość, że klata angażuje się bardziej, niż powinna w tym ćwiczeniu. Francuz zza głowy 15-kami - było ok. Będzie więcej, coś czuję. Pompki na poręczach także na 'plus' - dużo lepiej, niż w zeszłą środę.
Dobra pompa pleców, podobnie z kapturami. Triceps pod koniec był już także dobrze wymęczony, także trening jak najbardziej udany. Trochę zawiodłem się przy wyciskaniu wąsko, ale nie ma co narzekać. Jest dobrze.
==============================================================================================
Musiałem odpuścić potreningowe aeroby, bo zacząłem trening dosyć późno i nie wyrobiłbym przede wszystkim z nauką i posiłkami. Nie ma co tragizować z tego powodu. Jednorazowe parenaście km w plecy nie będzie miało wpływu na efekt końcowy.
Zamiast białka z carbo poleciał Mass XXL czekolada z dodatkiem SP80.

Mniam! Przerzucę się teraz na takie połączenie, bo poprzednie już mi się trochę nudzi.
Biorę się za makaron z rodzynkami i WPC, a potem robię kolację, którą zabiorę ze sobą i wychodzę. Idę do panny i przy okazji muszę załatwić pewną sprawę. Wyjaśnię, o co chodzi, później.
Pozdr.