Forma sportowca zależy od bardzo wielu czynników. Wśród najważniejszych z nich warto wymienić:

  • poprawnie zbudowany program treningowy, realizujący nakreślony na najbliższy czas cel, stawiany przed sportowcem 
  • poprawnie zbudowany program żywieniowy - analogicznie dobrany
  • determinację w przestrzeganiu obu ww. punktów
  • właściwą suplementację uzupełniającą ewentualne niedobory wynikające ze specyficznych obciążeń treningowych oraz upodobań kulinarnych
  • celową suplementację nakierowaną na realizację postawionego przed sportowcem celu 

To wszystko wydaje się oczywiste. Jednak często zapomina się o tym, że aby realizować w codziennym życiu wszystkie powyższe punkty, układ odpornościowy sportowca musi działać na 100%!

Jeszcze kilka lat temu na siłowniach popularne było następujące zdanie: jeśli ktoś nie dba o zapewnienie odpowiedniej ilości i jakości przerw w cyklach treningowych, organizm prędzej czy później sam upomni się o niezbędny odpoczynek. Jakże to prawdziwe... Najczęściej odbywa się to kosztem pojawienia się infekcji górnych dróg oddechowych - osłabiona praca układu odpornościowego lub występowaniem różnego rodzaju kontuzji i przeciążeń, głównie aparatu ruchowego. 

wysportowana kobieta

W przypadku pojawienia się przeziębienia, wielu sportowców próbuje lekceważyć sprawę i próbują dalej ćwiczyć. Ku jednak ich zdziwieniu (lub nie…) obciążony walką z chorobą organizm, nie jest w stanie dać z siebie tyle, ile się od niego wymaga na treningach. Dla przykładu osoby ćwiczące siłowo łatwo zauważą zmniejszenie siły i wytrzymałości mięśniowej. Im bardziej dokuczliwe objawy przeziębienia, tym mniejsza wydajność sportowca na treningach.

Ze względu zatem, na brak możliwości efektywnego wykonywania treningów, zaburzeniom może ulec cały cykl przygotowań sportowca do zawodów, a jeśli są one w najbliższym czasie, przeziębienie może uniemożliwić zajęcie dobrego miejsca. Czasem oznacza to rok straty. Warto zatem wsłuchiwać się w to, co podpowiada nam nasz organizm i wprowadzać właściwe strategie planowania obciążeń treningowych. Dodatkowo możemy starać się zadbać o to, aby organizm działał na najwyższych obrotach. Oczywiście jedno zalecenie i nie wyklucza drugiego. Warto wdrażać je łącznie!

Czym wspierać odporność sportowca?

Jak zaraz się przekonacie, paleta możliwości jest dość duża.  Oczywiście poszczególne suplementy będą różniły się między sobą stopniem wspomagania organizmu sportowca. Jednak warto znać wszystkie, tak, aby w razie potrzeby móc podjąć celowy, dobry wybór. 

Witamina C

witamina C

Witamina C jest chyba pierwszą myślą, która przychodzi do głowy, gdy myślimy - przeziębienie. Faktycznie część badań, wykazuje możliwy wpływ stosowania witaminy C na częstotliwość pojawiania się i występowania objawów ze strony górnych dróg oddechowych. 

Cynk

W przypadku cynku, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, uzupełnienie ewentualnych niedoborów - a nie są one rzadkością u sportowców, może mieć wpływ na wzmocnienie odporności organizmu sportowca, a także na możliwe skrócenie czasu trwania dolegliwości ze strony górnych dróg oddechowych. 

Witamina D

Ważną rzeczą, o której należy pamiętać, stosując witaminę D, jest fakt, że jest ona rozpuszczalna w tłuszczach - należy zatem spożywać ją wraz z posiłkami zawierającymi ten makroskładnik.  Warto również pamiętać, że witaminę D najlepiej spożywać w tym czasie, w jakim nasz organizm sam wytworzyłby ją ze słońca, czyli w ciągu dnia - unikamy przyjmowania jej przed snem. 

Analizując dane statystyczne, widzimy średnie ogromne braki w witaminie D. W dużej mierze wynika to z tego, że ogromną część czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych, zatem nasz organizm nie może syntetyzować jej pod wpływem słońca. Niedobory witaminy D są często łączone z osłabieniem działania układu odpornościowego i częstotliwością występowania objawów ze strony górnych dróg oddechowych. Dbajmy o to, aby to nie zachodziło! 

Probiotyki

probiotyki

Często można spotkać się ze stwierdzeniem: odporność pochodzi z jelit. 

Faktycznie skład naszej flory jelitowej ma ogromny wpływ na działanie układu odpornościowego. Niektóre badania naukowe sugerują nawet zdolność probiotyków do prawie 50% zmniejszenia objawów ze strony górnych dróg oddechowych, a także możliwe znaczące skrócenie czasu ich trwania. 

Jeżówka - Echinacea

Jeżówka w formie suplementu jest ekstraktem pozyskiwanym z rośliny (jeżówki), który wykazuje działania przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne. Dodatkowo niektóre badania wykazują możliwe wspomagające działanie na układ odpornościowy.

Węglowodany

Utrzymanie właściwego poziomu glukozy we krwi w trakcie wykonywania ćwiczeń fizycznych zmniejsza poziom hormonów stresu, a to za tym idzie, może zmniejszać także ewentualne osłabienie układu odpornościowego, wynikające z owego wysiłku. Nie chodzi wcale tutaj o duże ilości węglowodanów spożywanych podczas treningów - znakomicie sprawdza się dawka rzędu 30-60 g na godzinę. Być może również i ta strategia pozwoli zmniejszyć ryzyko wystąpienia infekcji u sportowców. 

Siara bydlęca - Bovine colostrum

Jest to pierwsze mleko krowie, które zawiera przeciwciała, czynniki wzrostu i cytokiny. Istnieją pewne przesłanki, że suplementacja siarą bydlęcą może zmniejszać objawy ze strony górnych dróg oddechowych. 

Polifenole

Występują naturalnie w roślinach. Niektóre z wykazują silne działania przeciwrodnikowe, działają przeciwzapalnie, przeciw patogenom oraz mogą zmniejszać ryzyko wystąpienia niektórych chorób. Polifenole mogą płynąć także na zmniejszenie objawów ze strony górnych dróg oddechowych. Szczególnie cenna wydaje się w tym aspekcie kwercetyna. 

Glutamina

Ten jakże popularny aminokwas, znamy m.in. ze swojej aktywności przeciwkatabolicznej, stosowany w dawkach np. 2 × 5 g może zmniejszać objawy ze strony górnych dróg oddechowych np. u sportowców dyscyplin wytrzymałościowych, czyli tych najczęściej poddawanych największym obciążeniom!

Kofeina

Wielu z nas, nie wyobraża sobie dnia bez kawy. Zawarta w niej kofeina jest również składnikiem wielu produktów przedtreningowych. I słusznie ilość jej zastosowań w tym okresie jest ogromna. Okazuje się, że istnieją także przesłanki sugerujące zdolność kofeiny do aktywowania limfocytów (komórek układu odpornościowego), a także zmniejszenia spadku funkcji neutrofili (inny rodzaj komórek układu odpornościowego). Zatem być może również i kofeina może mieć wpływ na zmniejszenie niepokojących objawów ze strony górnych dróg oddechowych. 

Komentarze (5)
M-ka

No i w dzisiejszych czasach nasza odporność w dużej mierze składa się z tego, czego NIE JEMY.
Niżej b.ciekawy artykuł, warto sobie przeczytać lub przetłumaczyć.
Nasze bakterie jelitowe i cały układ odpornościowy, są wrażliwe na konserwanty. Pod ich wpływem, układ odpornościowy ulega osłabieniu - i uwaga - ciekawe dla osób dbających o sylwetkę - maleje metabolizm spoczynkowy!
Artykuł traktuje o związkach FLUORU, który jest generalnie trucizną i dlatego jego pochodne znalazły zastosowanie do przedłużania przydatności żywności przetworzonej - są dodawane jako konserwanty, ale też traktuje się nimi opakowania, żeby nie wchłaniały wody i tłuszczu.
Nie zawsze są ujęte w spisie dodatków! (bo stanowią np. jedynie składnik opakowania) Jednak potrafią z opakowań migrować do jedzenia...
Badacze postulują, aby FDA ponownie przyjrzała się tematowi dodatków do żywności, bo po pierwsze często ich użycie determinuje sam przemysł (tak jest im na rękę, choć można by było użyć bezpieczniejszych metod), a po drugie, zatwierdzone LATA TEMU dodatki powinny być weryfikowane, nauka przecież idzie naprzód.
No i wisienka na torcie, naukowcy stwierdzili, że jest pilna potrzeba zwrócenia uwagi na żywność w obliczu pandemii, bo chemikalia upośledzają odporność , a nawet mają b.negatywny wpływ na wytwarzanie odporności po szczepieniach.

Czyli choćbyśmy chcieli przymknąć oko, to jednak powinniśmy pamiętać o unikaniu żywności przetworzonej, o długim terminie przydatności, konserwowanej, pakowanej itd.

1
M-ka

Czyli jak widać, nie "podrasujemy" odporności w wystarczającej mierze szczepieniami, jeśli źle się odżywiamy. Kolejny przykład na to, jak trudno oszukać naturę... A z kolei jeśli dobrze się odżywiamy i mamy silną odporność, to można zapytać, po co nam te szczepienia (?)
Tu jeszcze można poczytać po polsku.
Te związki niestety kumulują się w organizmie i mogą długo na nas oddziaływać.
Warto wybierać żywność, która jednak w końcu SIĘ PSUJE, co oznacza, że smakuje mikroorganizmom i je żywi, bo to samo nastąpi w naszym organizmie.

https://dietetycy.org.pl/pfas-w-zywnosci/

0
M-ka

Nota bene, ci naukowcy to jacyś płaskoziemcy, skoro fluor ich martwi. Dodajmy go więcej do wody i żywności, żeby udowodnić, że jesteśmy ponad to... (proszę wybaczyć małą złośliwość).

1
M-ka

Jeszcze przed chwilą trafiłam na imo mądrą wypowiedź człowieka, który zawodowo zajmuje się sprawami związanymi z odpornością.
Tegoroczna wiosna i ogólnie najbliższy czas, mogą w szczególny sposób narażać naszą odporność...
Warto o nią więc cały czas dbać, nie sugerując się ładniejszą pogodą i obiecankami z tv, że "po szczepieniach, to już będziemy bezpieczni". Nie jest to prawda...

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1560730810798029&id=100005833750822

1