Kurde nikt tu teraz nie zagląda :((((( Wszyscy chyba sobie sprawe olali lub jak się wyleczyli to już mają w D**** reszte z forum :)
Jeśli chodzi o mnie to pod naporem wiary z poprzednich postów kupiłem:
drożdże (Humavit V), Zasypke Linomag, Tointex i...
I ni ch***a ! Łykam drozdze od 2 miechów ponad, lykam jesze wit B, troche cynku lykalem, morde myje mydlem bambino 3-4x dziennie, smaruje tym linomagiem i tointexem i dupaaaaaaaaaaaaaa!!
Ja już sam nie wiem...To poprostu nie dziala...Na innych podzialalo wiec widocznie mam pecha...
A nie chce sie na raze brac za
Roaccutane bo jestem za młody a tam jest możliwych skutków ubocznych napisane maczkiem na całą strone !!! :)
Więc jak wymyślicie cos nowego, jakis sposob czy cos to podzielcie sie tym na forum, ja jak cos odkryje to tez tam znać, a ztego co Wam moge polecić to:
* Myjcie twarz mydłem Bambino (łagodne i świetnie obsusza) a nie jakimiś afrodytami (Alkohol :) )
* Smarujcie od czasu doc zasu twarz kremem bambino (ma m.in. tlenek cynku i subst. łagodzące) wiec b. dobrze dziala na cere
* Na wysuszanie sfów taniutka a dobra maść Tormentiol (ma m.in. takze cynk)
* No i twarztez myjcie jaj najczesciej
* Pijcie ziółka...co prawda ja pije ale jakos za duzo efektow NARAZIE nie widze :)
* Nie zryjcie przypraw ostrych czekolad itd.
* Nie przejmujcie się (heh łatwo powiedzieć :) ) bo tak naprawde co drugi nastolatek ma syfy
* Wierzcie w siebie (to ponoć tez pomaga na każdą chorobe :P )
PS. DAMY RADE