Szacuny
168
Napisanych postów
2377
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
36256
zawsze beda spekulacje ze ktos został skrzywdzony a ktos nie - od zawsze polityka i biznes były i beda na 1 miejscu stad takie wyniki w 212 i heavy - ciesze sie z wyokiej lokaty Wolfa , nareszcie go docenili jedyny kulturysta na scenie
W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
Henry jaka forma:O 212 pokazali klase tak w Open powiini wygladac ale Flex brak slabych pkt mega kopletny moze jeszcze dolozyc w grubosc plecow i klaty i tyle wiecej nie brakuje
Szacuny
2
Napisanych postów
834
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
26276
Powiem tak. IFBB promuje teraz krętactwo i buractwo, zamiast promować najlepszych to promują lamusów bez kształtów, formy, estetyki itd. typu English, Branch itp. Zabijają kulturystkę pozwalając na takie rzeczy bo tylko hajs się liczy. Dzięki tym posunięciom rozwijają się inne federacje, które bardziej sprawiedliwie ocenią zawodników a sami zawodnicy dobrze się przygotowują i nie wychodzą w formie takiej jaką Dorian miał miesiąc przed Olympią. W ogóle spieracie się kto wygrał Phil czy Kai. Phil wygrał jednogłośnie, mimo jego wąskiej obręczy barkowej był kompletny i w miarę dobrze docięty. Kai z kolei jakiś taki zamglony był na drugi dzień lepszy ale nie wystarczająco. Kiedy Kai stał tyłem było widać jego 1 mankament a mianowicie kaptury na których można było by położyć poziomice i oczko by wskazywało, że jest idealnie równo. Drugie to wiecznie zamglone łydki. Trochę za małe też przedramiona ma i jakąś pustkę one tworzą np. w pozie biceps przodem i tyłem. Dodatkowo ten bęben, którego nie kontroluje. Wolf chyba nawet powinien być przed nim. Dla mnie nie pojęte w ogóle jest, co robi Branch i Winklaar w top10. W ogóle też Jay powinien być poza top10 ale wiadomo były Mr O i marka. Są zawodnicy bardziej estetyczni typu Rhoden, Bayeke, McMillan ale tych np. 2 ostatni to nie wie co to jest dobre przygotowanie. Szkoda już mi klawiatury bo i tak lata 90 nie wrócą z prawdziwymi kulturystami a nie piankami, którzy boją się ciężkich treningów.
"Dieta to, to co trzeba, by być większym i lepszym"