Chudzinko, pesymistyczna nuta? Raczej jęk strudzonego renifera po rozdaniu prezentów gwardii narodowej

, ale, wobec tego zapodajmy coś weselszego:
„Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadna, napisanych cofnąć słów
(akurat Szanowni Zieloni mogą i wcale bym się nie pogniewała
) … trzeba wiedzieć kiedy na scenę wrócić,
niepokonaną 
”
Hahaha

, czyli czas nieśmiałego wysuwania się z okopu. Ostatnio było dużo o pipce, to teraz zmieniam front -> dorabiam sobie jaja i mają być jak te berety
Dziękuję serdecznie za te bardzo ciepłe komentarze. Każdej z Was z osobna, bardzo dziękuję


Wyszła ze mnie baba i zrobiła się tutaj mała telenowela. Kto to kurcze słyszał żeby przepustka była trudniejsza od służby

Już gra i będzie grało. Zresztą w głowie mi Perfect, więc ...

Zapomnijmy i nie wracajmy do tego, plis,
nawet w żartach 

Zamierzam przestrzegać swojej starej zasady o równowadze psychofizycznej, a i dla Was mam dwie. Tak pod te jaja

:
- nie piszemy, że jestem motywacją, że mam ciężko itd. To docenienie jest niezwykle miłe

, ale ja uparcie twierdzę, że robię to samo co i Wy, jem to samo co i Wy (czasem mniej, czasem więcej). Ma być twardo i sportowo, a emocje tylko treningowo-miskowe. Bardzo proszę
- nie komentujemy fot w inny sposób niż ten zawierający ocenę ewentualnych postępów // uwagi na czym powinnam się skupić, co idzie źle, opornie. Wpisy, że to czy tamto fajne ->

, bo ja i tak swoje wiem
-reszta bez zmian, czyli opyerdole

, radość jak ugnę nogę z piłką, dobrze, 20x, też mile widziane
Ostrzegam, że za każdym razem będę odsyłała do tych punktów. Trzy wykroczenia i się obrażamy

Natomiast ja, dodatkowo, daję sobie na wstrzymanie z pisaniem podsumowań, a jak się zdecyduję kiedyś spisać historię swojej redukcji, to zainteresowane osoby poinformuję
I wiecie, to tak z miłości, bo jaja same nie wyrosną

Odmaszerował. Wróci
Zmieniony przez - misworld w dniu 2013-02-20 19:21:31