Poniedziałek - Klatka + bic:
Pompki z palcami do wewnątrz
10xcc/10xcc/10xcc/10xcc
12xcc/12xcc/12xcc/12xcc
12x2,5kg/12x2,5kg/12x2,5kg/12x2,5kg
12x5kg/12x5kg/12x5kg/12x5kg
już trochę wlaczyłem z ciężarem, ale o wiele lepiej czułem klatę, więc za tydzień dołoże, ale bd robił po 10 powt.
Wyciskanie hantli skos
15x8/15x8/17,5x8/17,5x8
20kgx8/20kgx8/20kgx8/-
20kgx8/20kgx8/20kgx8/20kgx8
22,5kgx6/22,5kgx5/20kgx8/20kgx8
miałem nie dokładac, ale dołożyłem w 2 pierwszych seriach i dobrze zrobiłem, bo jakoś lepiej czuję klatę na większym ciężarze. Lepiej się spompowała niż zwykle.
Przenoszenie sztangielki leżąc na ławce
12,5kgx12/12,5x12/12,5x12/12,5x12
12,5kgx12/12,5x12/12,5x12/12,5x12
12,5kgx12/12,5x12/12,5x12/12,5x12
15kgx12/15kgx12/15kgx12/15kgx12
j/w też o wiele lepiej czułem klatę
Drążek podchwytem
5/3/2
-
total 14
total 15
dużo seri było, ale poszło
Modlitewnik
15x12/15x12/8x12
-
15kgx max/15kgx max
15kgx max/15kgx max
Wypiska z poniedziałku, dzisiaj plecy i brzuch. Mam nadzieję, że już za tydzień-dwa będę mógł znów robic nogi, bo jakoś dziwnie jak cwicze wszystko oprócz nóg. Jutro już się dowiem.