Witam stałych czytelników i zwolenników diety Montignaca.
Mam pytanie: Czy to normalne, że stosując tą dietę, czyli dużo warzyw, niełączenie cukrów z tłuszczami, ryby, drób, chude buliony, jogurty 0% itd, oraz ćwicząc 1,5-2,5 godziny dziennie (np 2 kasety Cindy i rowerek) efekt jest prawie żaden: Po dwóch tygodniach diety i ćwiczeń waga spadła z 72 na 70 (przy wzroście 170 cm), zatrzymała się na kolejne 3 tygodnie równie intensywnyh ćwiczeń, spadła chwilowo po jednym dniu mniejszych posiłków, zbliża się już siódmy tydzień a waga praktycznie stoi (69,5-70,5 kg).
Co to może być? Nie jeść śliwek, dżemików morelowych, chlebka z pełnego przemiału, pomidorów pellati, pieczarek, papryki, porów, rzodkwi, cebuli, brokułów, fasolki szparagowej, szpinaku, ogórków, soczewicy, soi, fasolki.
Jak żyć, gdy widać, że organizm nie potrafi przerobić własnego tłuszczyku na cukry i domaga się słodkości doustnie?
Czy suszone śliwki kalifornijske mają aż tak duży IG ?
Czy ktoś ma pomysł, dlaczego ta dieta nie działa (mniejsze porcje powodują tylko szybszy głód i większą ochotę na cukier). Przecież nawet wysiłek fizyczny, gdy spędza się tyle czasu przy garnkach, powinien ułatwiać zrzucanie wagi.
Pozdrawiam
GAS
w imieniu osoby zainteresowanej
Mam pytanie: Czy to normalne, że stosując tą dietę, czyli dużo warzyw, niełączenie cukrów z tłuszczami, ryby, drób, chude buliony, jogurty 0% itd, oraz ćwicząc 1,5-2,5 godziny dziennie (np 2 kasety Cindy i rowerek) efekt jest prawie żaden: Po dwóch tygodniach diety i ćwiczeń waga spadła z 72 na 70 (przy wzroście 170 cm), zatrzymała się na kolejne 3 tygodnie równie intensywnyh ćwiczeń, spadła chwilowo po jednym dniu mniejszych posiłków, zbliża się już siódmy tydzień a waga praktycznie stoi (69,5-70,5 kg).
Co to może być? Nie jeść śliwek, dżemików morelowych, chlebka z pełnego przemiału, pomidorów pellati, pieczarek, papryki, porów, rzodkwi, cebuli, brokułów, fasolki szparagowej, szpinaku, ogórków, soczewicy, soi, fasolki.
Jak żyć, gdy widać, że organizm nie potrafi przerobić własnego tłuszczyku na cukry i domaga się słodkości doustnie?
Czy suszone śliwki kalifornijske mają aż tak duży IG ?
Czy ktoś ma pomysł, dlaczego ta dieta nie działa (mniejsze porcje powodują tylko szybszy głód i większą ochotę na cukier). Przecież nawet wysiłek fizyczny, gdy spędza się tyle czasu przy garnkach, powinien ułatwiać zrzucanie wagi.
Pozdrawiam
GAS
w imieniu osoby zainteresowanej
). Życzę wam obu powodzenia i duuuuuużo wytrwałości!
jutro mam nadzieję zajrzę na dłużej. a w niedzielę psze państwa pojeeeeeechałam po ciastach mojej babci tak, że strach się bać