Kiedy zaczynałem kilka lat temu treningi km - mój pierwszy instruktor sprawiał wrażenie "niepokonanego", który stoczył co najmniej kilkaset bójek... plus opwiesci o jego wyczynach ringowych w boskie i mt tworzyły obraz "wielkiego wojownika"... Prawda okazała sie niestety inna... Trenuję sporty walki kilkanaście lat i przewinęło się w moim życiu kilka klubów i co najmniej kilkunastu trenerów - z większością z nich na grupie zaawansowanej mogłem sobie posparować ( nie odmawiali nikomu), natomiast Instruktor KM unikał sparingów jak ognia... Aż pewnego dnia miałem okazję potrenować z jego byłym trenerem od boksu, który kiedy usłyszał o tych "dziesiątkach walk ringowych" byłego podopiecznego to aż się za głowę złapał z wrazenia.. 'Tyle walk przez 6 miesięcy treningów i to bez wiedzy trenera..." Faktem jest, że wielu instruktorów km ma dobre podtawy z innych sw i tych podstaw uczy - na takich sekcjach poziom wyszkolenia bywa całkiem niezły... Z drugiej strony znam sytuację osobnika który po miesiącu treningów ma 5 stopień wyszkolenia ( dobre relacje z instruktorem i jeszcze cos...
a ostatnio dowiedziałe się, że zapisał sie na kurs instruktorski... I to jest coś co mozna nazwać patologią km.... Na szczęscie nie wszędzie tak jest... I oby było lepiej..
Co do Pana na filmiku o nawet technik km nie wykonuje poprawnie, że o pracy nóg i technikach pięściarskich nie wspomnę...
a ostatnio dowiedziałe się, że zapisał sie na kurs instruktorski... I to jest coś co mozna nazwać patologią km.... Na szczęscie nie wszędzie tak jest... I oby było lepiej..
Co do Pana na filmiku o nawet technik km nie wykonuje poprawnie, że o pracy nóg i technikach pięściarskich nie wspomnę...