SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Trenujący KM i ich doświadczenia

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 147177

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 199 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 9875
Nie wiem jak inne organizacje w Polsce ale akurat znam instruktorów z KMAA i wiem że na 100% przynajmniej jeden z nich siedział na szkoleniu w Izraelu więc jednak ta ich Krav Maga coś wspólnego z Izraelem ma.

Pośmiertny awans lub proces za przekroczenie uprawnień - dylemat policjanta.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 188 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 595
czesc Wilku .
obejrzyj sobie to http://www.krav-maga.pl/official_documents.html#1 

Duo cum faciunt idem, non est idem - Gdy dwóch robi to samo, to nie jest to samo.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
wilk80 ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 12 Napisanych postów 3436 Wiek 39 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 17160
Tia...
Yanilov na pewno nie ma nic wspólnego z Izraelem, skoro urzęduje w Wingate, służył w izraelskich jednostkach specjalnych i jest uznanym w Izraelu szkoleniowcem.
Levine też na pewno nie żyd, na pewno nie uczeń Imiego...
I ciekawe od kogo Douieb dostał "namaszczenie" na Europę, czyj podpis jest złożony na jego wszystkich certyfikatach...?

Mało wiesz o KM. Bazujesz tylko na tym, co Ci powiedzą w Twojej sekcji. Rusz dupę, poszperaj w necie, dowiedz się więcej - szczególnie na zagranicznych stronach. Bo na naszych to tylko teksty w stylu "jesteśmy jedyni oficjalni", "prawdziwa krav maga tylko u nas", "wszyscy inni to oszuści" itp...

Żal mi Ciebie i Tobie podobnych...


edit:
COGITO, czy z tego co pokazałeś wynika cokolwiek więcej niż to, co napisałem już wcześniej? Pomyśl logicznie...

A co do rzekomego "namaszczenia" Gideona - nie znam hebrajskiego. A znając dotychczasowe zapędy co niektóych i dowolność interpretacji, to można różnych rzeczy się spodziewać...

Zmieniony przez - wilk80 w dniu 2006-12-16 11:59:42

"Istotą walki jest podniesienie duszy na wyższy poziom moralny" - J.Piłsudski
"Teoria powinna być rozważaniem, a nie doktryną" - C.von Clausewitz
"Where there's a will, there's a way" - K.Sakuraba

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 188 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 595
Spoko , Wilku masz racje nastepnym razem jak bede mial mozliwosc rozmawiac z kims z Izraela to powiem , ze Wilku poczytal w internecie i wie lepiej od was . W sumie to nie ma to dla mnie znaczenia chcialem cos sprostowac.
Najwazniejszy jest dla mnie poziom mojego szkolenia .

Duo cum faciunt idem, non est idem - Gdy dwóch robi to samo, to nie jest to samo.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 5 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 72
Witam
Wilk niestety to Ty nie masz pojęcia o Israeli Krav Maga a nie COGITO ale za to opanowałeś dobrze starą Krav Maga. Nie ma sensu się z Tobą sprzeczać kto jest przedstawicielem IKM w Polsce bo Ty i tak masz swoje błędne zdanie, tak samo jak Adamczyk. Poczytaj trochę o Israeli Krav Maga. I zacznij trenować IKM a nie KM to zobaczysz wtedy różnicę. Pozdrawiam

"So that one may walk in peace"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 46566
Znowu zalew "jedynych i oficjalnych"..?

We wszystkich sztukach walki coś takiego występuje w takim czy innym stopniu, ale nie wiedzieć czemu Kraverzy prowadzą w rankingu.
Kiedy wreszcie zrozumiecie, że metodyka nauczania danego stylu czasem różni się bardziej między sekcjami jednej organizacji-niż między losowo wybranymi sekcjami z różnych federacji? Kiedy zrozumiecie, że czasem ważniejsze jest, kto kogo szkolił, niż kto jakim dyplomem się popisuje?
Jeśli ktoś szkoli się u jakiegoś instruktora, a potem odchodzi i zakłada własną organizację-to co jest ważniejsze-wspólne lata szkolenia, czy to, że jeden ma papier organizacji X a drugi Y? Pomocy...

Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-12-16 19:06:30
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 681 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 2781
Każdy ma swoje zdanie i i tak i tak nie dojdziecie do porozumienia. Bo to normalne ze każdy broni swojej organizacji. Ja poczytałem sporo i rozmawiałem z osobami trenującymi i stwierdzam że nigdy nie bęzie porozumienia pomiedzy tymi dwiema organizacjami, obym sie oczywiście mylił. Jak bede w wawie sam mam zamiar zacząć treningi KM choć oczywiscie mam co do tego wątpliwości bo mimo tego iz uwazam że jest to ciekawy system ale niema co ukrywać w Polsce mamy duze problemy w kwestii KM.


Pozdrawiam!

Nie sztuką jest bić sztuką jest się bronić nierobiąc napastnikowi krzywdy.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Cavior Bushido24.pl
Początkujący
Szacuny 25 Napisanych postów 7168 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 46566
Ratyn, nie załapałeś. Nie chodzi o to, że każdy broni swojej organizacji, bo jest zrozumiałe, że człowiek czuje się związany ze swoimi instruktorami i ich przełożonymi bardziej niż z ludźmi z innej federacji.

Chodzi o to, że koledzy z IKM prezentują pogląd "jesteśmy jedyni i oficjalni", jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. W ich rozumieniu "oficjalność" (potwierdzona zapewne ładnymi dyplomami w stylowych ramkach) oznacza zapewne "lepszość". Nie zauważają dwóch rzeczy.

Po pierwsze-to indywidualne umiejętności instruktora liczą się dla adepta najbardziej-a nie pieczątka federacyjna na legitce.

Druga rzecz-organizacja p. Sawickiego nie przyleciała w całości z Izraela.

Są to ludzie, którzy zapewne szkolili się w większości w POLSCE u polskich instruktorów. Owszem, pewnie mieli staże, wyjazdy, szkolenia z izraelskimi instruktorami-ale jaki procent ich to procent stażu treningowego? O ile pamiętam (nie śledzę światka KM, proszę mnie poprawić jakby co) K. Sawicki oddzielił się od organizacji T. Adamczyka. To u T. Adamczyka się szkolił i zdobywał umiejętności-a teraz jacyś "młodzi gniewni" (nie chodzi tu bynajmniej o wiek biologiczny) piszą, że T.Adamczyk nie wie co robi, nikt inny nie wie co mówi, wilk nie wie co pisze-a K. Sawicki (z całym szacunkiem dla niego, nie znam go osobiście) jest "jedyny i oficjalny".

W pewnym momencie człowiek dorasta do tego, by styl który trenuje oceniać całościowo-i gdy trzeba-krytycznie. Wtedy nie patrzy na papiery, tylko na instruktorów. Ale widać, że potrzebny jest do tego pewien staż treningowy-i pewna doza zdrowego rozsądku.

Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-12-17 10:12:32
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
wilk80 ZASŁUŻONY
Początkujący
Szacuny 12 Napisanych postów 3436 Wiek 39 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 17160
Cavior, nic dodać - nic ująć...

A co do Kolegów z IKM (znaczy się od Sawickiego), to zrozumcie, że Polska już przerabiała teksty o "jedyności", "oficjalności", "słuszności", "prawdziwości", "legalności" i wszystkie pochodne. Ja w tych latach byłem już zaawansowanym trenującym, byłem bardzo blisko tego wszystkiego, dość mocno się angażowałem - a Wy? Skąd to wiecie - z tego, co Wam oowiedzieli Wasi instruktorzy? Którzy, nota bene, w większości sami w tym nie uczestniczyli?
Jesteście naiwni, coś (lub ktoś) zabiło w Was zdolność logicznego myślenia i kojarzenia faktów, a także umiejętność spojrzenia na to wszystko z dystansu, starając się zachować choć resztki obiektywizmu.

Tak bardzo odcinacie się od Adamczyka, a jednocześnie stosujecie najgorsze z jego metod. Ja nie twierdzę, że jesteście najgorsi, najlepsi, że jest jakiś "ranking organizacji KM" i że akurat Wy zajmujecie jakieś konkretne miejsce. Odnoszę się do konkretnych zachowań i przytaczam negatywne skutki, jakie takie właśnie zachowania przyniosły jakiś czas temu - bo powtarzam: nie jesteście pionierami w robieniu negatywnego PR.

Co, Sawicki boi się, że będzie musiał przejść to samo, co chłopaki z Poznania? Dlatego pierwszy zaatakował Adamczyka? Używa dokładnie tych samych zagrywek, co Adamczyk w 2000 roku w stosunku do SKMP.

I teraz coś, czego napisania chciałem uniknąć. Pisałem już wcześniej o wieloletnich zapędach Sawickiego, by mieć własną organizację. Że właśnie tego zazdrościł Tarnawskiemu i Kopciowi - że potrafili zaryzykować, odłączyć się i będąc praktycznie nikomu nie znanymi założyć własną organizację, która - moim (i nie tylko) zdaniem - jest najlepszą organizacją KM w Polsce.
Tyle, że oni odeszli od Adamczyka w momencie, gdy zaczęły się "kiwki angielskie" ze strony brodacza w ciemnych okularch. I odeszli sami, nikogo nie namawiając. Podobnie zachował się Marcin Michalik - odszedł, robiąc dalej swoje. To było zachowanie godne.
A co robi Sawicki? Przyssał się do Adamczyka jak pijawka, klepał się z nim po plecach, był jego prawą ręką, korzystał z wyjazdów na staże i seminaria ile tylko mógł, jednocześnie za plecami swojego "mistrza" klnąc na niego w surowy kamień i knując przeciwko niemu. A gdy stał się w końcu "rozpoznawalny", zabrał większość instruktorów oraz ośrodków (wykorzystując słabość Adamczyka, a przede wszystkim jego zaufanie do swojej osoby), a terz pluje na niego i przy okazji na każdego innego robiącego KM w Polsce.

To jest etyczne? Wybaczcie, ale nie chciałbym, żeby ktoś taki był moim instruktorem. I nieważne jakie są jego umiejętności merytoryczne ani metodyczne. Nie chcę tu wprowadzać dyskusji na tematy polityczno-historyczne, ale dla mnie Sawicki = Kukliński.


A teraz bardziej szczegółowo:

COGITO: nastepnym razem jak bede mial mozliwosc rozmawiac z kims z Izraela to powiem , ze Wilku poczytal w internecie i wie lepiej od was

Napisałem Ci, żebyś sam poszukał w necie, bo nie sądzę, żebyś miał kontakt np. z Douiebem albo kimkolwiek innym z FEKM, kto mógłby Ci powiedzieć coś na ten temat. Ale OK, chcesz być traktowany jak przedszkolak, to będę tak Cię traktował - pisząc Ci wszystko dosłownie i nie licząc na umiejętność rozumienia przesłania słowa pisanego.

I można też odwrócić kota ogonem - nastepnym razem jak bede mial mozliwosc rozmawiac z kims z FEKM lub SKMP to powiem, ze COGITO pokazał mi djęcie jakichś hebrajskich "krzesełek" w internecie i wie lepiej od was

COGITO: Najwazniejszy jest dla mnie poziom mojego szkolenia

Czyżby? Nie zachowujesz się tak...

Marian: opanowałeś dobrze starą Krav Maga

Że co??? Starą krav maga? O so chozi???

Marian: Nie ma sensu się z Tobą sprzeczać kto jest przedstawicielem IKM w Polsce bo Ty i tak masz swoje błędne zdanie

Czy ja piszę niewyraźnie, czy to Ty nie umies czytać? Przedstawicielem IKM w Polsce jest Sawicki i nigdy nie pisałem inaczej!

Marian: tak samo jak Adamczyk

Mam prośbę - nie porównuj mnie do tego pana. OK?

Marian: Poczytaj trochę o Israeli Krav Maga. I zacznij trenować IKM a nie KM to zobaczysz wtedy różnicę

Nie rozumiem. Co to za różnica? Istaeli to przymiotnik, znaczący tyle, co izraelski/a/e. Przymiotnik w zdaniu pełni funkcję przydawki, czyli określenia podmiotu. Podmiotem jest krav maga, czyli znaczy to, że krav maga jest Israeli, czyli izraelska. Z Twojej wypowiedzi wynika, że jest jakaś inna krav maga, niż izraelska. I podobno trenuję ją ja, jak i wszystkie organizacje w Polsce i na świecie, nie należące do Was. Zastanawiające...

"Istotą walki jest podniesienie duszy na wyższy poziom moralny" - J.Piłsudski
"Teoria powinna być rozważaniem, a nie doktryną" - C.von Clausewitz
"Where there's a will, there's a way" - K.Sakuraba

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 681 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 2781
No i już wiem więcej dzieki Cawior.


Moim zdaniem Wilku ma racje pieczątka to nie wszystko ważne kto kogo szkolił. Ile razy widziałem trenerów Tajboksingu któzy trenują również kickboxerów nieda sie ukryć iż byli szkoleni przez Tajów bo poruszją się jak oni i równiez tak walczą i to czy ma pieczontke PZK przy swoim nazwisku nic nie znaczy ważne kto ich szkolił bo to dzięki swoim trenerom maja takie umiejętności a nie dzieki pieczącce danej organizacji.


Może nie do końca trafne porównanie ale to tak z autopsii. :)

Zmieniony przez - Ratyn w dniu 2006-12-17 14:24:31

Nie sztuką jest bić sztuką jest się bronić nierobiąc napastnikowi krzywdy.

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Trening Nóg na Worku

Następny temat

Encyklopedia karate kyokushin

Masa