a mnie bolą przywodziciele
ale to pewnie od dzisiejszego biegania...zawsze je odczuwam albo pachwiny
"zakwasy" to miałam jak zaczęłam treningi po przerwie to to były boleści
a teraz to już jestem rozruszana i za wiele nie czuję i potem nachodzą mnie myśli,że jak nie boli to nic nie rośnie
dzisiejsza micha
1 owsiaki (owies, jaja, miód)
jogging 39min
2 gruchy (2szt) + whey
3 kurak, marchewka, orzechy włoskie
4 j.w
5 jaja, migdały
6 whey z mlekiem
+2jabłka
Razem 1956kcal
B/T/W 150/84/150
Zmieniony przez - vena84 w dniu 2009-10-21 22:26:51
ale to pewnie od dzisiejszego biegania...zawsze je odczuwam albo pachwiny
"zakwasy" to miałam jak zaczęłam treningi po przerwie to to były boleści
a teraz to już jestem rozruszana i za wiele nie czuję i potem nachodzą mnie myśli,że jak nie boli to nic nie rośnie
dzisiejsza micha
1 owsiaki (owies, jaja, miód)
jogging 39min
2 gruchy (2szt) + whey
3 kurak, marchewka, orzechy włoskie
4 j.w
5 jaja, migdały
6 whey z mlekiem
+2jabłka
Razem 1956kcal
B/T/W 150/84/150
Zmieniony przez - vena84 w dniu 2009-10-21 22:26:51
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...
http://www.sfd.pl/temat621220
Ogólnie masakra dzisiaj była na sali duszno,pełno wiary i musiałam szukać sobie jakiegoś miejsca
chciałam mu powiedzieć,żeby się przestawił,bo centralnie dupsko przed nim miałam wypięte,ale jakoś nawet nie miałam sił nic do nikogo mówić...ale chyba głupio mu było,bo już w kolejnej serii stał z boku
)

