Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
5
Napisanych postów
143
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
10262
Tak myślałem, ale warto się upewnić i zapytać osób lepiej się na tym znających.Biegam już od ja 2 tyg i nie odczuwam bóli w kolanie. Trasę sobie tak dobrałem, że mam zaledwie 7 zakrętów na 7km trasie, więc nie martwię się, że mogę sobie to kolano jednak skręcić.
Szacuny
0
Napisanych postów
30
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
198
Pez, co do tak wspaniałego funkcjonowania kolana bez ACL to musisz zweryfikowac troszeczkę swoje radosne podejście. Wnioskuję z twojej wypowiedzi (prawdopodobnie prawidłowo) że jesteś raczej człowiekiem stosunkowo młodym. Więc kolego na ziemie! Struktury kolana , które pozwalają mu funkcjonować bez ACL (i przejmują jego funkcje) są w stanie przy większych obciążeniach tylko czasowo je zastępować (patrz uprawianie sportu). Oczywiście wzmocnienie mięśni pozwala na spokojne funkcjonowanie bez ACL ale tylko przy obciążaniu w granicach obciążeń dnia codziennego. Przy uprawianiu sportu dochodzi do mikroprzesunięć struktur kolanowych poza fizjologicze położenia. Początkowo nie daje to żadnych dolegliwości (szczególnie przy młodym silnym i wysportowanym organiźmie) jednak po kilku lub kilkunastu latach następuje tak zwane nakładanie się mikrourazów i zmęczenie struktur, które zastępowały ACL. Dochodzi do powtarzających się skręceń. Najpierw niewielkich (ale nie koniecznie) z czasem zaś stosunkowo coraz większych. W wyniku tych skręceń uszkodzeniom ulega chrząstka stawowo a powtarzające się urazy powodują powstawanie zwapnień. Potem to już lawinowo Coraz większ niestabilność, lęk przed normalnym obciążaniem, zaniki mięśniowe. Po drodze mogą jeszcze uszkodzeniu uleć np. łąkotki. tak to wygląda w literaturze i tak to wyglądało w moim przypadku. W swojej wielkiej mądrości ćwiczyłem bez ACL kilkanaście lat. Tylko, że w moim przypadku wynikało to między innymi z faktu, iż gdy miałem artroskopie łąkotki i potwierdzone zerwanie ACL to rekonstrukcje były dopiero w powijakach (96 rok). Teraz jestem 6 tygodni po rekonstrukcji i wiem, że jest niezbedna. Piszę to właśnie dlatego, żeby przestrzec takich optymistów jak ty, że da się funkcjonować w sporcie bez ACL. W dłuższej perspektywie się nie da i tego stwierdzenia nie można podważyć. !!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam 5 tyg i 5 dni po rekonstrukcji.
Szacuny
0
Napisanych postów
30
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
198
Lipa 888 do skręcenia wystarczy nierówność na drodze (np. kamień) normalnie w pierwszej kolejności skręceniu raczej ulega kostka, ale bez ACL może to być już kolano. Do zwiększenia siły mięśni wskazane są raczej ćwiczenia w tzw. zamkniętych łańcuchach kinematycznych (w prosty sposób tłumacząc stałe połączenie z obciążeniem) i przy obciążeniu wykluczone skręcenia!!! One oszczędzają więzadło po rekonstrukcji więc są także dopuszczalne przy jego braku. Przy bieganiu ostrożnie. Pozdrawiam
Szacuny
2
Napisanych postów
65
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2539
Dobrze wiem, że funkcjonowanie bez ACL-a prowadzi do stopniowego wyniszczenia stawu. Nikogo również nie zachęcam do rezygnacji z rekonstrukcji i uprawiania sportu. Po prostu w okresie oczekiwania na rekonstrukcję(rok- 2 lata)regularne bieganie, czy inna aktywność fizyczna nie powinna doprowadzić do patologii.
Szacuny
5
Napisanych postów
143
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
10262
Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że skręcić sobie kolano bez ACL-a wcale nie tak ciężko, ale nie zamierzam bez niego zbyt długo żyć. Za jakiś czas czeka mnie rekonstrukcja i myślę, że ten jakiś czas to parę miesięcy.
Szacuny
0
Napisanych postów
31
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
143
Juz 4 doby po Larsie . Po drugim dniu rehabilitacji zgiecie mam ponad 110 stopni opuchilzna prawie zeszła ,pod koniec "cwiczen" wskoczylem na delikatny rowerek bez obciazenia na wysokim siodelku. Już chodzę prawie płynnie oczywiście powolutku. Naprawdę wygląda to nieźle . Co do powrotu do sportu to może nie być taki szybki... bieganie itd podobno po 4-5 tyg ale piłka to dopiero po uzyskaniu propriocepcji a to może potrwać ponad 3 miechy...
Szacuny
0
Napisanych postów
30
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
198
braiquin - ja jestem 5 tyg 5 dni po. wyprost jest, teraz praca nad przeprostem. Po ćwiczeniach troszeczke zbiera się płyn. Generalnie w kolanku troszeczke trzeszczy przy ćwiczeniach, ale moje mają już swój przebieg czasowy. Ćwiczenia pod okiem fachowców w toku. Droga jeszcze daleka do stanu jaki chciałbym uzyskać.
Brawo Avecezar teraz dojrzały realizm. Spokojnie a będzie jeszcze czas na wyczyn.
Szacuny
0
Napisanych postów
73
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1070
ja dzisiaj jestem dokładnie 2 tyg po :) zgięcie 90st, może trochę więcej. wyprost bez problemu ponieważ miałem samą rekonstrukcję, od urazu i artro minęło 6 miesięcy. Myślę, że to też ma wpływ na przebieg rehabilitacji. Nadal robi się spory obrzęk, zwłaszcza po ćwiczeniach. chodzę o 2 kulach (jeszcze tydzień), kąt na ortezie 50st. Chyba nie jest źle, doktorek mówi, że wszystko ze spokojem. jakie ćwiczenia polecacie szczególnie do wykonywania w domu?