Hmmm...
Z tymi łąkotkami to sama nie wiem jak jest w końcu.
Jeśli chodzi o te mikrozłamania, to jeden znajomy miał to robione przy okazji rekonstrukcji. Nawierca sie chrząstkę i powoduje tzw. krwawienie i jak ktos napisał tutaj powstaja blizny. Ten zabieg można zrobic razem z reko więc nie iwdze sensu rozkładania tego na dwie operacje. Jednak po tym troche dłużej nie mozna w pełni obciążac kolana. kolega jest aktualnie rok po reko i nic go nie boli i jest wszystko "wporzo"
A jesli chodzi i łakotki to jak ostatnio zapytałam rehabilitantów czy robi sie rekonstrukcje łakotki to powiedzieli, że nie. Ale mój drugi znajomy niby mówił, że to miał wiec juz nie wiem.
Przeprosty - to naturalna rzecz, szczególnie u kobiet. Mi tam nie przeszkadzają

Choc na razie jednego brak.
Tematu pracodawców nie komentuje, bo kazdy wie jak jest.
Edit:
znalazłam -
http://www.carolina.pl/article2.php?id=268
a więć kumpel miał rację, a łakotka mu sie rozwaliła po kilku miesiącach.
Gita - lekarz fajny i nie trzeba odczytywac hieroglifów ale wizyta to bagatela 250 zł. Dlatego na kontrolna wizyte ide dopiero w maju
No i jeszcze chondro - na wypisie ze szpitala napisali, że niby II-III stopien mam, a żadnych dolegliwości bólowych przed zabiegiem nie miałam i sport aktywnie uprawiałam.
Zmieniony przez - bike99 w dniu 2009-03-17 00:09:37