Odnośnie tego Pudziana to pamiętam jak kiedyś mówił, że, gdyby nie Strongmani to byłby gangsterem, teraz gada, że napewno by nie był i jeszcze te różne wersje dlaczego siedział... Kręci coś, ale cóż osiągnął tyle w sporcie, dzięki swojej ogromnej pracy, że można mu to wybaczyć...
"
http://www.efakt.pl/Sportowcy/artykul.asp?artykul=31845"
- Był taki przypadek, że dwóch, trzech chłopaków, bramkarzy, ze mną zaczęło - opisuje strongman sytuację wskutek której trafił za kratki
- Powiedziałem, że nie chcę się bić. No, ale jak sprowokowali bójkę, to nie po to mi mama jeść dawała, żeby ktoś mnie klepał po głowie. No więc to ja ich oklepałem. A że w Polsce jest takie prawo, że nie jest ważne kto zacznie, ale kto jest bardziej poszkodowany - a już wtedy trenowałem długo karate, trochę boksowałem, wyciskałem na siłowni i potrafiłem się bić - więc to oni dostali. Wystarczyło raz uderzyć i delikwent leżał - tłumaczy "Przeglądowi" Pudzian."
inna wersja:
"Do aresztu śledczego wsadził mnie miejscowy boss. Jest człowiekiem bardzo bogatym, wpływowym i wyjątkowo brutalnym
Właśnie poszło o tę brutalność, bo nie mogłem patrzeć, jak się znęcał nad osiemnastoletnim chłopcem. Bił go, aż chłopak upadł, potem skopał leżącego i stanął mu butem na twarzy" - relacjonuje.
Właśnie ta scena z butem wyprowadziła mnie z równowagi
Pobity bandzior oskarżył Mariusza o napad i kradzież złotego łańcucha."
Zmieniony przez - greg 82 w dniu 2009-03-06 11:03:18