Jeśli coś się powtórzyło to sorry, ale przy 16 stronie już nie miałem sił czytać
Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- Nie, jest jednokilogramowy.
Następnego dnia:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- Nie, jest jednokilogramowy.
Niedźwiedź postanowił upiec chleb dla zajączka. Przychodzi zajączek:
- Jest chleb dwukilogramowy?
- JEST!
- To poproszę połowę.
Idzie zajączek przez las i zobaczył maleńką dziurkę w ziemi. Podchodzi i woła:
- Uuuuuuhuuuuu!
Coś mu odpisnęło "uuuuuhuuuuu" i wyskoczyła myszka.
Zajączek idzie dalej i zobaczył większą dziurkę, podchodzi i woła:
- Uuuuuuhuuuuu!
Coś mu odpowiedziało "uuuuhuuuu" i wyskoczył króliczek.Zajączek idzie dalej i zobaczył jeszcze większą dziurę, podchodzi i woła:
- Uuuuuuhuuuuu!
Coś mu odpowiedziało "uuuuhuuuu" i wyskoczył lis, więc zajączek dał nogę.
Idzie dalej a tam jeszcze większa dziura, podchodzi i woła:
- Uuuuuuhuuuuu!
Coś mu odpowiedziało "uuuuuuhuuuu" i wyskoczył niedźwiedź.
Zajączek idzie dalej i widzi ogromną dziurę w ziemi. Podchodzi i woła:
- Uuuuuuhuuuuu!
Coś mu odpowiedziało "uuuuuuuhuuuuuuuu" i przejechał go pociąg.
W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
Jasiu - Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł...
W rodzinie wilków urodził się mały wilczek. Tata wilk podchodzi do kołyski i mówi:
- Jakie masz ładne oczy. Jaką masz błyszczącą sierść, jakie masz duże nogi, jakie masz wielkie uszy.
- Oż ty, kur**, zającu jeden.
Synek wielbłąda pyta tatę:
- Tato, po co nam są potrzebne te garby?
- Widzisz, synku, kiedy przemierzamy pustynię, przechowujemy w nich wodę, która jest nam potrzebna na długą wędrówkę.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- Żeby nam łatwiej było iść po piasku.
- A po co nam tak gęsta sierść?
- W dzień chroni nas ona przed palącym słońcem, a nocą przed chłodem na pustyni.
- Tato, a po co nam to wszystko, skoro my mieszkamy w ZOO?
Chuck Norris bawił się kiedyś rysując po piasku stróżką swojego moczu... Tak powstał kanion Colorado
Jezus zmartwychwstał i wraca do domu. Widzi idącego, zmartwionego starca. Podchodzi, chwilkę mu się przygląda i pyta:
- Czy to ty jesteś cieślą?
- Tak, jestem.
- Czy masz na imię Józef?
- Tak, to ja.
- Czy to ty straciłeś syna?
- Tak,straciłem.
Na to Jezus rozkłada ręce i wzruszony szepcze:
- Tato!!!
Starzec ze łzami w oczach:
- PINOKIO!!!!
Zmieniony przez - gruchalbn w dniu 2008-12-15 22:30:19