Tacy goście jak Ty określani są mianem noobów.
Pierwsze primo:
Sam sobie nieźle podłamiesz psychę jak Ci bark wypadnie. Twoje nadzieje i wyobrażenia o tej kontuzji, o tym schorzeniu legną w gruzach. Wtedy będzie płacz i pomóż mi mamo. Dobrze gdybyś miał 1% wiedzy jaką dysponuje Olga, a do tego praktyki. Ale nie wszystkim jest dane...
Drugie primo:
Rewelacyjne rezultaty? Powiesz mi jakie? Wspiąłeś się na jakiś budynek za pomocą nóg i rąk? Wygrałeś jakieś zawody? Albo chociaż ktoś Cię szarpnął za rękę, gdy tą miałeś rozluźnioną? Nie wiem jakie te rewelacyjne rezultaty. Wspomniałeś coś o przewróceniu się na rękę. I to 2 razy! Chłopie co hardcore, masz może foty?! Aż mi się nie chce wierzyć, niezły jesteś! 2 razy gleba i się trzyma, Ciebie powinni odznaczyć orderem Twardości Glebienia, nie masz czasem ksywy 'Herkules'? Taka by Ci przypasowała, pomyśl o tym. Naprawdę. Napisałeś też, że prawie Cie nie bolała. To niesamowite... Tylko od kiedy
barki bolą po zwichnięciach? Nie jest to na pewno regułą, bolą w momencie zwichnięcia i 'po' kiedy rzeczy są naciągnięte, to chyba jasne. Otrzymujesz nastepny order. Odznaczam Cię za zasługi 'Prawie jak Ketonal'. W końcu nie odczuwasz bólu.
Po trzecie primo:
Napisałeś, że lekarze to prawdziwy fachowcy. To powinienem oddac bez komentarza, 'ale'. Idąc Twoim tokiem rozumowania: osoba z prawem jazdy jest świetnym kierowcą, spawacz zawsze wszystko scali, rolnikom zawsze wydadzą plony, a politycy są prawdziwi i nie kłamią... Wiecie ocb.
Czwarte primo:
Obrażasz się może Ty. A poza tym obrażanie się może mieć sens, czemu nie? Na przykład dajmy na to pokłóci się syn z matką i syn się obrazi. Nie będzie się odzywał do matki. Podczas kolejnych kłótni (gdyby się odzywał) mógłby powiedzieć coś zbyt mocnego swojej rodzicielce, a ta z kolei mogłaby sobie coś po słowach syna zrobić i to bardzo złego, toksycznego dla innych. W takim wypadku obrażanie się ma sens. Więc nie pisz, że nie ma sensu. Bez sensu na tym forum jest Twoja wypowiedź, ale to takie małe wtrącenie.
Piąte primo:
Od kiedy to nieporuszanie ręką pomaga w zroście struktur? Jakbyś wiedział to regeneracja w stawach jest strasznie wolna w porównaniu do kości. I ogólnie zrastanie się przypisałbym do kości, nie do stawów.
Szóste primo:
Coś gadasz, że orteza Dessaulta nie jest dobra, bo nie wolno poruszać ręką. Od kiedy porusza się reką w ortezie? Czy nie sensem ortezy jest właśnie nieporuszanie ręką? Dowiedz się co to orteza, załóż ją i sprawdź. Check it out. I dopiero pisz brednie.
Siódme primo ultimo:
Jak można podważać taką Olgę? Ty masz jedno zwichnięcie, czy tam ile i się mądrujesz, ona ma naprawdę w tej kontuzji niezły staż, tworzy to forum. Usłyszałeś coś, bo Ci mama powiedziała i biegniesz na forum się pochwalić najnowszymi doniesieniami, że w ortezach poruszamy ręką, albo, że gips jest the best.
Trochę szacunku dla zasłużonej forumowiczki.
Pomyśl-to nie boli.