bardzo ciekawie czyta sie Twojego bloga Oblique, widac ze masz spore doswiadczenie a cialo imponujace!!! szczerze Ci zazdroszcze.
to forum podsunal mi kolega, siedze od wczoraj, jestem po wazniejszych art z Odzywiania i Odchudzania no i Twoim blogu, ktorego czytalam o nocy

mamy wiele wspolnego, rowniez jestem mama dwojki malutkich dzieci tylko ze ja siedze (sic!) z nimi w domu, zgadzam sie, to piekne byc z nimi ale mozna zwariowac jak sie nigdzie nie wychodzi '
w kazdym razie jesli moglabym prosic o wskazowki jak mam zaczac. Mam 165 cm, waze 67 kg, chcialabym wrocic do swojej wagi 52-55kg. Druga ciaze calkowicie przelezalam co zaprocentowalo masakryczna nadwaga. Teraz jest ciut lepiej ale jeszcze duzo mi brakuje. Z tematu "odchudzanie dla kobiet" by Smoczek sciagnelam sobie
podstawy diety 1500kcal jak to ma mniej wiecej wygladac, do tego moge rano biegac 45min, nie od razu, na poczatek po 10min marszu, no i wieczorem jak juz sie obrobie z majdanem moge ok pol godz cwiczyc, wiecej nie dam rady, bo jestem wtedy juz padnieta a jeszcze probuje pisac doktorat. Ale tyle mysle ze mi sie uda wygospodarowac czasu. Co o tym myslisz? Jakbys mogla jeszcze cos mi poradzic z dieta. Jest problem, bo ni lubie za bardzo miesa, a z tego co widze to tu "kaza" jesc 1,5 g na kg czyli mi by wyszlo ok 130g dzinnie. Nie wiem czy to na cala mase czy tylko na miesniowa? Nawyki generalnie mam zdrowe, w warzywa i owoce zaopatruje sie w Ekolandzie, chleb tez, wybieram albo na zakwasie albo Ezechiela lub orkiszowy, lubie twarogi, ktore tez samam robie dla siebie i dzieci z kozigo mleka, kefiry, tofu, indyka tez pieke sama,wszelkie orzechy, nasiona, nie pije zadnych gazowanych swinstw, smietnikowego zarcia tez nie tykam, moim problemem, ktory potrafi mnie zgubic jest czekolada, ale tylko Milka lub supergorzka, inna nie istnieje, i bialy chleb. Jak mnie najdzie ochota na jedzenie tych rzeczy to koniec. Rowniez tak jak Ty barzdo szybko potarfie schudnac no i przytyc niestety tez. Poki sie trzymam zdrowych rzeczy jst ok, ale np rzed okresem, albo po ciezkim dniu z dzieciakami nie wyrabiam.
Nie chce tyle pisac i zasmiecac Ci bloga, ale bylabym bardzo wdzieczna za wszelkie porady. Z figury najbardziej zazdroszcze Ci ramion i superwymodelowanej pupy. Ja niestety w tej chwili, choc mam drobna budowe, wygladam jakbym sie wbila w pianke pletwonurka

tluszczyk oblepia cale cialko no i nie pomacham raczej komus majac bluzke na ramiaczkach

to moja najwieksza bolaczka.
pozdro wielkie