Dzięki dziewczyny za miłe słowa
________________________________________
Wracam po prawie tygodniowej regeneracji. Trochę mi się przedłużył wyjazd, ale odpoczęłam baaardzo. Psychiczny luz i fizyczny głód treningu.
Miska nieliczona - raczej czysta, ale nie ukrywam, że zdarzyło się trochę syfu (niestety).
Trening - we wtorek przed wyjazdem zrobiłam trening + krótka wytrzymałościówka, od środy do niedzieli spacery, nordic. prace w ogrodzie.
_____________________________________________________________________
Po raz kolejny uświadamiam sobie, że nieliczona miska jest dla mnie strzałem w piętę cały czas...A przecież o to właśnie chodzi, żeby jeść naturalnie - kiedy ma się ochotę, a nie kiedy wypiska każe. Dlatego też - przez najbliższe 3 tygodnie chcę spróbować nie liczyć. Zobaczymy co przyniesie taki eksperyment i na ile potrafię słuchać swojego organizmu. Celem tego ruchu jest stopniowe oswajanie się z jedzeniem na żywioł.
____________________________________________________________________
PLAN NA NAJBLIŻSZE 3 TYGODNIE (do konkursu)
Przez 2 tyg chciałabym dokręcić na maxa treningi. Czuję się wypoczęta, więc wycisnę z tego FBW co się da.
26.03-06.04
Treningi: 5x w tygodniu trening (3x siłowy FBW+ coś po, 1x
wytrzymałość, 1x aero/gpp)
Miska: krystalicznie czysta, ale planowo - nieliczona.
07.04-15.04
Regeneracja przed konkursem - sprawdzanie maxów.
___________________________________________________________
DT miska: nieliczona
Miska:
1.50g ryżu, whey, garść nerkowców
2.50g ryżu, 3jaja, łyżeczka masła, papryka
3. banan, serca drobiowe 150g, papryka
4. śledź, kalarepa, oliwa
5. twaróg od szczęśliwych krów, rzodkiew, migdały
jeśli będę głodna będę dorzucać
Trening:
czas siłowego: 33min
czas wytrzymałości: 12min 50s
Siłowy:
1. łopatki mi puszczały trochę przy 65, ale czuję moc. Powolutku będziemy progresować.
2. z racji, że ostatnimi czasy w nadziei, że coś drgnie progresowałam pomimo tego, że nie dociągałam ciężaru, dziś cofnęłam się o krok, a i tak było ciężko. 2-3 seria z tym samym ciężarem, bo mam możliwość progresu co 5kg jedynie. Było ok.
3. troszkę za wysoko wystartowałam stąd opad mocy w 3 serii.
4. 1 seria zaskakująco lekko weszła, przykozaczyłam i w 3 już musieli mnie ratować...
5. czuję, że nogi są mocne. Wracałam z wypadku na dwa podpierania się, to ćwiczenie zdecydowanie uczy pokory
Wytrzymka:
3x po 2obwody:
8x wskok na podwyższenie (steper z dwoma podstawkami)
6x thrusters (po 5kg na rękę)
5x Sumo DL Hi Pull (8kg)
4x burpee (pierwsze 2 odwody męskie, później damska czołganina)
Burak, słabość i zdechnięcie na koniec
Zmieniony przez - Kendra w dniu 2012-03-26 16:11:17