Szacuny
20
Napisanych postów
2789
Wiek
13 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
42013
Trening 17.01.2012
Taki mały motywator, dla każdego.
Regeneracja: SEN 22:30-6:35
Trening: Nogi:
- przysiady ze sztangą na barkach 3 serie (10,10,8) 60kg/55/50 - dwugłowy na maszynie do ćwiczeń 2 serie (12,10) 20kg/15 - Uginanie nóg w siedzeniu na maszynie 3 serie (12,10,8) 60kg/70/80 - MC na prostych nogach 2 serie (8,8) 45kg/50 - wspięcia na palce stojąc 5x10 powtórzeń stały ciężar 45kg - wykroki ze sztangą 3 serie (12,10,8) 15kg/20/27
21:00 200g serka wiejskiego, 50g sera białego.
_______________________________________________
Nogi jak zwykle męczące na 102%. Po przyjściu do domu nie mogłem wstać z fotela bo tak mnie bolały. Ale trening dzisiaj był hard. Najbardziej chyba wymęczyły mnie te końcowe wykroki. Ostatnie powtórzenia robiłem już ledwo ledwo i na dodatek się już chwiałem.
Znalazłem dobry sposób jak dołożyć ciężaru, na maszynie. Jutro zrobię zdjęcie i wszystko wam opiszę. Zrobiłem dzisiaj też filmiki żebyście zobaczyli jak stoję z techniką w siadach, i jak ćwiczę dwugłowe. Kurde , muszę coś dodać do posiłku szkolnego (10;30) bo sam ryż z serem jakoś mi nie podchodzi. Chodzi tutaj głównie o ser, a raczej jego zapach...
Czy mogę dodawać do tego wszystkiego jakiegoś gęstego soku, lub czegoś podobnego? Macie jakieś propozycje? Podzielcie się. Jeszcze filmy: Przysiad:
Dwugłowe:
Zmieniony przez - maxwell1 w dniu 2012-01-17 20:44:01
Szacuny
20
Napisanych postów
2789
Wiek
13 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
42013
Przyznam się że dzisiaj zrobiłem taki eksperyment o którym mówisz matth, że kończę ćwiczenie mniejszym ciężarem. I doszedłem do wniosku że to chyba nie ma sensu. Na koniec ćwiczenia chyba powinienem dać odpowiednio silny bodziec mięśniom aby coś się zaczęło dziać, zgadza się?
Szacuny
20
Napisanych postów
2789
Wiek
13 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
42013
Progres jakiś malutki może i jest. Narazie ćwiczę na takich ciężarach jak dotychczas. W następnym zacznę stopniowo dodawać. Dziennik staram się prowadzić tak, aby nikt nie miał problemu z rozczytaniem. Schludnie i przejrzyście nic więcej. Dzięki za wskazówkę. Chyba jak będę patrzył przed siebie to ciężar nie będzie podnoszony przez plecy, jak do tej pory się czasami zdarzało.