Trening nr. 121
Ćwiczenia:
1.Podciąganie nachwytem na szerokość barków
1/2/3/4/5 <- Seria!
1/2/3/4/5
1/2/3/4/5
2.Wznosy nóg
9/6/6/7/7
3.Raczkowanie
9m x 3/9m x 2/9m x 2/9m x 4 (99m raczkowania pająka łącznie)
4.Stanie na rękach
20min prób z krótkimi przerwami, żeby łapy odsapnęły
pełen czill teraz np wskakuje sobie z klęczków do handstand'u...
Obciążenie:
1.5kg
Przerwy pomiędzy powtórzeniami:
1min (znaczek "/" to przerwa 1 min)
Przerwy pomiędzy seriami:
2min
Całkowity czas treningu:
53:14 (mm:ss) bez doliczania rozgrzewki i stretchingu
Podsumowując:
1. No ładnie cisnę! od następnego tyg. podejrzewam, że wskoczę na 4 drabinki.
2. Wznosy nóg muszę ogarnąć, bo coś słabo wchodzi na brzuch... wcześniej robiłem, aby się nie bujać i do samego drążka stopy i proste nogi (ew. małe ugięcie, ale naprawdę minimalne)... Tutaj nwm co mam zrobić.. Wrócić do wznosów ugiętych nóg do klatki piersiowej w zwisie na drążku??? czy trzymać w l-sit i powoli opuszczać i podnosić proste nogi w zwisie?? co lepiej!?? Bo brakło mi koncepcji..
3. Piekielnie dobre ćwiczonko <3
4. Różnie jest z równowagą, jeszcze ten balans nie mam 100%, ale lepiej niż zaczynałem naukę tego elementu, nic tak nie uczy jak praktyka.. Polecam każdemu. Ja aktualnie podczas prób póki ręce świeże to kucam i z takiej pozycji wskakuje na handstand ->
W miarę dynamicznie kładę ręce przed siebie z deczka ugięte to już zależy, czasem mocniej zginam albo mniej... Wybijam się z ziemi i napinam całe ciało. Oczywiście po wybiciu muszę wykrzesać siłę, aby nogi zgięte wyprostować, bo w handstandzie znajduje się tak, że nogi są jakby ugięte. Prostuje ręce razem z nogami. Potrzeba trochę siły, ale nie jest to trudne..
Jak brakuje sił to normalnie najpierw uginam łapy uprzednio położywszy je na ziemi i wybijam się z nóg prostując całe ciało łącznie z rękami lub normalnie z wyprostowanych rąk.
pewnie mało zrozumiale napisałem, jak coś to pytajcie i odpowiedzcie mi na 2. punkt tam zamieściłem dwa pytania..
Pozdrawiam!!!
Zmieniony przez - wisnia w dniu 2014-04-21 22:16:49