Szacuny
2
Napisanych postów
14945
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
56805
ok wszystkiego mogę spróbować
ale negatyw zawsze będzie skoro np nie dam rady ktoś musi pomóc
a jakbym jeszcze skos hantlami zwiększyła ciężar kosztem powtórzeń to coś da? czy lepiej nie kombinować...w sumie i tak te moje powtórzenia często nie pokrywają się z planem
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...
Szacuny
189
Napisanych postów
65575
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
188925
ja wiem, nie poszlo znaczy ze zostalo na kaltce, ale po co? 2x Zwiekszaj Staraj sie wymuszac na sobie wiekszy ciezar, przyjdzie dzien i pojdzie dobrze Jak potrzebujesz wiekcej odpoczynku to tez wez
Szacuny
2
Napisanych postów
14945
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
56805
Jak potrzebujesz wiekcej odpoczynku to tez wez
przeważnie jak walczę z jakimś cięzaren to przed ostatnią serią robię dłuższą przerwę (oczywiście bez przesady)
w sumie tak ostatnio sobie myślałam,bo aktualny plan bym miała do 15listopada,czyli jeszcze 2tygodnie,ale tak myślę czy nie przedłużyć do końca listopada? bo w sumie na początku zawsze jakiś trening wypadł...nie wiem,czy to dobry pomysł jak uważasz?
a ten plan na górę byłby na 4 czy też na 5dni w tygodniu?
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...
Szacuny
2
Napisanych postów
14945
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
56805
A jak chcesz mozemy priorytet klatka dostosowac pod ciebie i wtedy sprobujesz jak ci idzie
ale to w nowym planie tak?
grzbiet,klatka,barki na to najbardziej bym chciała postawić w nowym planie jeśli oczywiście nie jest to za dużo grup na jeden cykl
mam nadzieję,że z barkami nie będę miała problemu,bo teraz jak nie ćwiczę od jakiegoś czasu to mam schizy,że mi zanikają
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...
Szacuny
2
Napisanych postów
14945
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
56805
to nie ma problemu,ale to wtedy tez 6tyg by było? mogę tak zacząć,a najwyżej plecy pociągnąć potem
chciałabym już wtedy jakoś wejść chociaż na bilans zerowy,ale nie zrobię tego póki teraz się nie unormuję na 2000kcal muszę mysleć teraz o wszystkim tak robić,żeby od lutego najpóźniej marzec zabrać się za redukcję...żeby mieć więcej czasu,żeby coś zrobić z ciałem,ale mieć też jakieś podłoże w postaci mięśni,a nie tylko stracić tłuszcz...musi się udać,bo za długo walczę już sama ze sobą i ciągle przegrywam
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...
Szacuny
189
Napisanych postów
65575
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
188925
4-6 tygodni alez nie stoi nic na przeszkodzie byc miala bilans zerowy, w ogole jak juz jestes gotowa to czyscimy diete wegle na 100g dziennie i tylko z warzyw
Szacuny
2
Napisanych postów
14945
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
56805
w ogole jak juz jestes gotowa to czyscimy diete wegle na 100g dziennie i tylko z warzyw
a tak na poważnie to w zerowym ile bym miała węgli też 150g? białka teraz mam około 2,5g na kg m.c
ogólnie to chyba wrócę do węgli okołotreningowych (ryż/kasza),bo coś wydaje mi się,że owoce to nie działają w dobrą stronę chociaż w sumie dobrze się czuję tylko ten brzuch
tak się śmieję,ale żartowałaś z tymi węglami prawda?
Zmieniony przez - vena84 w dniu 2009-10-28 12:22:41
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...