Wiem, odkopuję po niemal roku, no ale wydaje mi się, że to najodpowiedniejsze miejsce, żeby zapytać.
Czy ćwicząc na dużej ilości powtórzeń siłą ma prawo pójść do przodu? Bo zależy mi na ogólnej sprawności, nie masie, a przy treningach z małą ilością powtórzeń, a dużym ciężarem technika złożonych ćwiczeń (siady, ciągi) była do chrzanu. A poza tym - wiek raczej nieodpowiedni na taki trening, prawda?
Nie chodzi mi tu o trójbojowe wyniki, potęgę, czy coś... Po prostu myślę, że przyda mi się
siła i wytrzymałość.
Mam szesnaście lat, ważę coś koło 66kg, mierzę 171 wzrostu, wyniki siłowe... Ja wiem, niedokładnie podam, ale coś koło...:
WL - z 85kg będzie
Siad - 100kg by poszło
Martwy ciąg - 140-150, ale nie utrzymałbym w łapach nachwytem, a przechwyt i paski do mnie nie przemawiają.
Ogólnie sama idea treningu na dużej ilości powtórzeń nie jest taka głupia, szczególnie połączona z odwrotną piramidą. Przy martwym ciągu na dwadzieścia powtórzeń myślałem, że umrę.
Odżywiam się zdrowo, bilans z małym minusikiem.
Zmieniony przez - Testudos w dniu 2010-04-21 17:01:40