hehe ok, zerwę się ze zjazdu jak będzie trzeba.
wczoraj wieczorem jak mierzylem talię to było 80,5cm i się przestraszyłem (że urosło 0,5cm

) ale dzis juz ok :)
wymiary na pompie i glikogenie duzo lepsze..
waga po najedzeniu wieczorem 92kg
wrocilem z treningu ktorego nie moge nazwac udanym bo w 2giej serii mc ze 160kg zrobilem 9powt i poczułem ból w dole pleców. nic powaznego się nie stało ale pasa widocznie za słabo scisnalem ;/
przez to nie chcialem ryzykowac wyciskania na
barki z 40kg sztangielkami, robiłem 20kg maksymalna ilosc powt 2serie
wyciskanie na klatke tez nie poszło wg planów ale dopuszczałem "rozbicie" na serie dwóch założonych: wyszły trzy: 8,8 i 4powtórzenia z 100kg
słabszy dzien bo pierwszy raz o tak wczesnej porze robilem trening, a o dziwo było duzo ludzi na siłowni przez co trening trwał aż godzinę ;/
reszta była wg założeń, ból w dolnym odcinku się utrzymuje ale nie mam jakichs ciezkich zajęć fizycznych (tylko zajęcia piłki siatkowej) w weekend takze liczę ze się zregeneruje. jadę na zjazd. pozdrawiam
po trneingu pociągnąłem sake z gwinta

tzn
bcaa extreme zjadłem drugą dziś porcję
kreatyny i po jednej tab
gutain i tribulusa.
to działanie
tribulusa ktore odczuwałem wczesniej(tzn na początku brania) już się nie utrzymuje.. może zwiększyć dawkę?
to było takie milutkie uczucie
Zmieniony przez - PePoNeNt w dniu 2007-03-16 10:36:45