Szacuny
11
Napisanych postów
30
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
277
Yiquan nie jest ,,wersją" Tai Chi ,jego twórca w młodości ćwiczył Xing Yi,pózniej przez kontakt,w tym również trennig z różnymi ówczesnymi mistrzami kilu stylów(w tym równiez tai chi)przyswoił sobie ich zasady działania i utworzył własny ,,styl"
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Ta rozmowa przypomina spór miłośników ścigaczy z miłośnikami chopperów. Jedni chcą jeździć szybko, a inni czerpią satysfakcję jak fajnie buczy.
Wing Chun ma swój urok i bardzo lubię ten styl. Mimo to przekonywanie, że w walce może konkurować z MMA nie ma sensu. To sztuka walki i można ją polubić.
Skoro Lee73 to Robert to wierzę, że w jego wydaniu Wing Chun może dużo zyskać, bo reprezentował twardą szkołę z dobrym przygotowaniem fizycznym. Podobnie jak Mariusz. Da się dużo z Wing Chun wyciągnąć, choć Darek za dawał za mały wycisk fizyczny i za moich czasów zrezygnował ze sparingów.
Zmieniony przez - Ernesto_Mendoza w dniu 2018-03-28 20:15:35
Szacuny
1
Napisanych postów
344
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2977
Bynajmniej nie przekonuję, że WC jest lepsze od MMA (jakkolwiek MMA jako mix może zawierać w sobie wszystko, również WC + parter, a to w WC mus :) Brak sparingów na początku, długim początku to fakt :(
Potem oczywiście są: + ochraniacze na głowę, główkę i inne niezbędne do życia elementy. Tylko pojawia się refleksja: kung fu można ćwiczyć całe życie, im dalej tym piękniej. Style sportowe kilka lat, potem pass o ile nie dojdą odnawiające się kontuzje. Kalectwo odpukać.
I co? Lepiej być przez kilka lat terminatorem czy całe życie podążać po równi pochyłej...w górę?
Zmieniony przez - kojanis w dniu 2018-03-28 21:12:15
Jeżeli chcesz krzywdzić,najpierw naucz się leczyć.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
2940
Napisanych postów
1937
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
34978
Ten argument jest tak średnio prawdziwy , bo nawet MMA , można ćwiczyć całe życie , nie mówiąc już n o kick boxingu itp . Wystarczy popatrzeć na Chucka Norrisa i to w jakim wieku był sprawny . Szkodliwy dla zdrowia może być tylko trening wyczynowy , zwłaszcza jeśli nie zakończymy , na czas kariery zawodniczej . Trening rekreacyjno - amatorski jest możliwy podobnie jak w stylach tradycyjnych do póżnej starości . Znam kogoś kto jeszcze jako 64 latek trochę biegał i boksował na worku , a nawet lekko sparował . Z głową można wszystko .
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
179
Napisanych postów
559
Wiek
25 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
51806
megasmig
Ten argument jest tak średnio prawdziwy , bo nawet MMA , można ćwiczyć całe życie , nie mówiąc już n o kick boxingu itp . Wystarczy popatrzeć na Chucka Norrisa i to w jakim wieku był sprawny . Szkodliwy dla zdrowia może być tylko trening wyczynowy , zwłaszcza jeśli nie zakończymy , na czas kariery zawodniczej . Trening rekreacyjno - amatorski jest możliwy podobnie jak w stylach tradycyjnych do póżnej starości . Znam kogoś kto jeszcze jako 64 latek trochę biegał i boksował na worku , a nawet lekko sparował . Z głową można wszystko .
Nasz Mistrz - Antoni Zajkowski (rocznik 1948) dwa razy w tygodniu po godzinie trenuje, biega, robi uchi komi, yaku soku geiko, ogólnorozwojówkę, a oprócz tego pokazuje nam na każdym treningu technikę. Parter ma dotąd nieprawdopodobny. Ale to wśród judoków raczej wyjątek, niż reguła.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
kojanis
I co? Lepiej być przez kilka lat terminatorem czy całe życie podążać po równi pochyłej...w górę?
Zmieniony przez - kojanis w dniu 2018-03-28 21:12:15
To dość istotny argument. Raz chyba wybiłem palec na Wing Chun. Teraz ciągle borykam się z kontuzjami lub przewlekłymi bólami. Może trzeba będzie wcześniej wrócić na Wing Chun. Z wiekiem przychodzi refleksja, że zawodowcem nie będę, do bijatyk też brakuje okazji (zresztą zawsze unikałem), a z regeneracją coraz gorzej.
Co do sparingów to musicie sparować z innymi stylami. Darek zrobił w wakacje wspólną salkę z karatekami, ale słabo to wypadło.
Dodam ważną zaletę Wing Chun, która moim zdaniem dystansuje karate. Chodzi o zbijanie pojedynczych ciosów. Trenuję z chłopakami z kyokushin i tego nie potrafią. Niestety karatecy wygrywają siłą i świetnym przygotowaniem fizycznym. Myślałem, że na boksie jest największy wycisk, ale karatecy ze swoim siłowym przygotowaniem mocno mnie zaskoczyli.