22.02.18 DT
Znowu dosc ciezki dzien byl ale od rana mialam dobry humor bo bardzo dobrze mi sie spalo i nawet na siku zbudzilam sie dopiero kolo 7! Takie cos to sie kilka razy w roku zdarza
Dojadalam to co bylo na minusie dzien wczesniej- nie da sie ukryc ze sluzylo tamu glownie ciasto marchewkowe :P (bez glutenu, cukru i mleka- na szczescie nie bez smaku)
Wyszlo troche ponad 2300kcal
Miska:
1. Piers z kurczaka, awokado, oliwa, orzechy, warzywa, ciasto marchewkowe
2. Bulki orkiszowe z szynka domowa, majonezem, ciasto marchewkowe
3. Ziemniaki, buraki, piers z kurczaka, warzywa, parmezan, ciasto marchewkowe
4. Budyn jaglany, owoce lesne, odzywka, maslo orzechowe
Suple: omega3, b-complex, d3+k2, kurkumina, przed posilkami cinnulin, na wieczor gymnema sylvestre, inozytol, zelazo i probiotyk
Rolowanie/rozciaganie: mobility do przysiadu a tak to nic...
Sporo pracy bylo i ten obiad to mi wyszedl tak na godzine przed treningiem. Tak sie objadlam ze bylo cieezko i na dodatkowe obwody nie bylo szans.
W ogole w tamtym tygodniu cos namieszalam z kolejnoscia treningow ale juz naprostowane.
TRENING 2
1a. Side walk z guma (kolana/lydki/stopy) 3-4x15
3x20
1b. Podciaganie nachwytem 4x4
opuszczanie 5/4/4/4
4/4/4/3- czerwona guma/asysta
4/4/3+1/3+1 guma czerwona
4/4/ opuszczenia 4/3
4/4/3+1 guma czerwona +8 zielona
2a. RDL ze sztanga jednonoz 4x12
35/ obunoz 45/45/40
30/35/35/37,5
30/35/obunoz 45/45
30/35/35/30x15
30/30/35/35
2b. Wioslowanie sztanga podchwyt 3x10
35/35/37,5
30/35/37,5
30/35/35
30/35/35
30x12/30x12/35
3a. Front squat 3x8
30/30/35
30/32,5/35
30/35/35
30/35/35
30/30/35
3b. Wykroki chodzone 3x12
8
8
8
7
6/6/7
1a. ok
1b. No ciezko to szlo, bylo lacznie z 4 powt. podchwytem- latwiej bo cialo mi sie sztywniej trzyma automatycznie ale jednak jakos wole nachwyt
2a. Wkurzalam sie bo mialam problemy z chwytem. Juz po opuszczaniach dlonie bolaly a tu jeszce superseria ze sztanga, dlatego potem bylo obunoz
2b. Jw., ale wchodzilo fajnie
3a. Ok, troche lepiej z lokciami. Ostatnia seria bez butow- to byl dobry pomysl
3b. ok
Spocilam sie jak swinka
Obwodow nie bylo ale porobilam jeszcze troche dzien dobry i ht jednonoz z guma- chcialam sobie wyczuc prawy poslad bo cos mam problem z nim. Tzn. Podejrzewam ze cos tam z dwuglowym sie wydarzylo- trzeba go wziac na warsztat.
23.02.18 DT
Nie wiem czy to ten trening czy wiecej jedzenia (ciasto marchewkowe!) ale wessalo mnie pieknie

bede myslec nad rotacja i dodawaniem kcal. Nad zmiana teningu tez bo z jednej strony mi sie podoba ale z drugiej strony sporo rzeczy mnie zaczelo denerwowac- na rozruch po przerwie byl ok ale chyba chcialabym cos innego na dluzsza mete.
Wiadomosc dnia- wyniki na nadwrazliwosci pokarmowe. W skali 0-6 te ktore sa powyzej 4 (reakcja o wysokim nasileniu) powinno sie wyeliminowac na rok z tego co pisza, ale bede jeszcze dzwonic na konsultacje. W moim przypadku to jajka, mleko (kazeina, sery, jogurty, serwatka), orzechy laskowe, migdaly, banany, ananas, pieprz chilli. W klasie 3 (reakcja o umiarkowanym nasileniu) wyszlo tez kozie mleko, len, proso, quinoa, fasola biala i szparagowa, papryka zielona. Tutaj eliminacja do uzgodnienia z dietetykiem.
W klasie 0-3 tez wyszlo troche produktow i powinny byc poddane rotacji. Z tym ze to juz troche duzo i pilnowanie czy co 4 dzien ktorys z tych produktow jem byloby prawdziwie upierdliwe.
Takze na pewno nie zabraknie teraz u mnie eksperymentow kulinarnych :P Wczoraj juz byly na kolacje nalesniki tylko z maki i mleka sojowego- da sie bez jajka

i kremem kakaowym z ciecierzycy- zaluje ze wczesniej nie sprobowalam. Wiec jestem dobrej mysli, mam nadzieje ze organizm mi sie odwdzieczy. Z namacalnych efektow licze na poprawe cery, ktora coraz bardziej doprowadzala mnie ostatnio do rozpaczy.
Miska:
1. Poledwica wolowa, awokado, oliwa, orzechy, warzywa, kakao sojowo-kokosowe <3
2. Bulki orkiszowe z serrano i awokado, warzywa
3. Ziemniaki, piers z kurczaka, warzywa, ciasto marchewkowe
4. Nalesniki z kremem z ciecierzycy+ owoce lesne
Suple: omega3, b-complex, d3+k2, kurkumina, przed posilkami cinnulin, na wieczor gymnema sylvestre, inozytol, zelazo i probiotyk
Rolowanie/rozciaganie: w sumie to nie bylo
TRENING 1
0. Unoszenie nog z guma lezac na brzuchu (reverse hypers) 3-4x15
3x15
3x15
3x20
1. MC klasyczny/sumo 4x12
70x10/72,5x10/75x10/77,5x7+2
70/70/75x7+3/75x10
70/70/75/75
70/70/75x5+5/75x10
70/70/75x7+5/75x10
2a. HT 4x8-6
95/95/100/100
90/90/95/60x18
90/90/95/95
80x10/85x8/90x8/95x8
75x12/80x8/85x8/90x8
2b. Bulgary z hantlami 4x10
8/8/9
-
6
6
6
3a. Odwodzenie nogi do boku wyciag dolny 3x20
22x20/18x15/18x15
22x20/22x15/22x15
3b. Pompki 3x max
15/13/12
13/12/12
12/12/12
10/12/12
10/10/10
4. Dead bugs z guma 4x8
1. Super- jednak 12 to za duzy zakres a przy 10 juz ladnie poszlo i juz coraz blizej 80
2a. Tutaj tez jestem super zadowolona, zwlaszcza ze stowka poszla na 2 serie po 8 powt. Zaczyna sie ciekawie robic
2b. I te dokladka- a jest jeszcze zapas
3a. Ok choc tu juz mi dwojki troche przejmowaly prace, stad zmniejszenie ciezaru i wolniejszy ruch
3b. Spoko, chociaz po 1 serii spuchlam :P
4. ok- chetnie bym dodala obciazenie na kostki ale nie ma, pokombinuje z gumami
Bardzo dobry trening, tez juz nie dodawalam zadnych extrasow, ale naprawde zadowolona bylam
A nie zapowiadalo sie bo juz mialam niezle
zakwasy na plecach, tylku i bickach. Dzisiaj jeszcze gorzej- rolowanie bedzie bolesne.
Wieczorem jedziemy do znajomych. Zaplanowalam juz na poczatku tygodnia winko i sery no i jak juz kupilam to zjem. Pewnie oni tez cos przygotuja, wiec nilans na pewno bedzie sporo na plus.
Zmieniony przez - maria1209 w dniu 2018-02-24 13:17:59