Dziś robiłem nogi, dawno nie czułem się tak dobrze jeśli chodzi o kolana.
Z 15min rozgrzewki
- Uginanie leżąc 6s 20, 15, 12, 10, 8, 8+3+1 met przerw. wew. serii - tempo 3011(w ostatniej serii bez tempa ale faza eksc. kontrolowana, wolniejsza)
- Uginanie stojąc 3s 20,15, 10+5+2 met. przerw wewn. serii - jak wyzej
- MC na prostych nogach 3s 15,12,10p
- Przysiad 5s 15x50, 15x75, 15x95, 12x125 10x160 - czułem się na siłach dalej dokładać, ale jako że baaaardzo dawno nie robiłem siadów nie zalałem żeby problem z kolanem nie wrócił
- Wyciskanie jedno nóż na suwnicy po 3s na nogę 25, 18, 12powt. - tempo 2010
- Fronty na hack maszynie, czasami robie to ćwiczenie, film z naszym Pro mi je przypomniał. Tak fajnie wchodziło że poszlałem z cięzarem

zero bólu, a przy zwykłych hack siadach zawsze. Powodem jest platforma, która na większości maszyn idzie tak że przy siadzie mam palce lekko obciągnięte w dół a pięty wyżej. Wóczas odczuwam ból w kolanie. Robiąc fronty, palce idą ciu w góre stąd też leprsze DLA MNIE ułożenie stóp = bez bólu 5s 15, 15, 15 - cały czas progresja cięzaru 12, 10p - kończyłem ze 180kg nakładu + wózek.
- Wyprosty 5s 10+6-10p - 10p w tempie 3011 + 6-10powt płynnycg
-
Wspięcia na palce stojąc 5s
- Wspięcia siedząc 5s
Dieta
1. Śniadanie 100g skrobi + 200g ananasa + 90g owsianych + 5 białek i 1 żółtko + 35g wpc
2. 100g skrobi + 100g owsianych + 20g masła orzechowego + 250g twarogu
3. Po treningu - 200g makaronu + 150g ananasa + 250g kurczaka + warzywa
4. 500g ziemniaków + 250g schabu(chudy kawałek) + warzywa + 10ml lnianego
5. Owsiane 150g + 40g wpc + 100g twarogu + 30g orzechów
6. 150g jogurtu greckiego + 400g kefiru naturalnego + 50g kazeiny + 100g twarogu + 50g orzechów + 100g ananasa
do posiłku słodzik, naturalne kakao, cynamon, przyprawy itd.
na szybko wychodzi niecałe 700g ww, z 90-95g tłuszczy i ponad 310g białka.
Cardio nie robie już od miesiąca. Chyba że liczyć 4-5min na rowerku przed treningiem nóg w celu rozgrzewki

Nie mam problemów z ciśnieniem, retencją, zauważalnych zmian na minus w formie nie mam. Stopniowo co jakiś czas jem wiecej o jakieś 100-200kcal i metabolizm stale przyspiesza. Skoki po 150-200kcal przy mojej wadze, aktywności i treningach siłowych to tak mała ilość że mnie nie podlewa natomiast organizm stale przyzwyczaja się to zwiększonej kaloryki. Oczywiście kiedys bedzie granica

póki co jeszcze do niej nie dobiłem
Z supli w sumie dużo mi się pokończyło przed posiłkiem po treningowym wrzucam 5g leucyny. A tak pije whey classic, s-mixa i kazeine
