12.01.12
B2: nogi, plecy, bicepsy (ciężko).
przysiad ze sztangą
12x55,5/11x58/9x60,5/8x63
12x58/11x60,5/9x63/8x65,5
10x58/10x60,5/10x63/10x65,5
prostowanie nóg siedząc
4x12 max ciężar
4x12 max ciężar
4x12 max ciężar
uginanie nogi stojąc (dwójki)
12x2 klocki/12x2 klocki/13x 2
14x2/14x2/14x2
15x2/15x2/15x2
podciąganie na drążku nachwytem 3s negatywy z obciążeniem + 1s max cc
7/6/5 x 10kg / 1xcc
8/6/5 x 10kg / 1xcc
unoszenie tułowia z opadu
20/18/16 x 10kg
wiosłowanie sztangielką
12x20/12x20/9x20
10x22,5/10x22,5/10x22,5
10x25/10x25/9x25
uginanie ramion ze sztangą na modlitewniku
20x10/12x15/9x15/9x15
13x15/10x15/8x15/8x15
11x15/13x12,5/10x12,5
Ocena
Dzisiaj cały dzień h**owy, jakiś wirus krąży po szkole i dzisiaj prawie wszystkich na rzyganie brało, włącznie ze mną. Później się polepszyło trochę, ale przysiad to masakra była. Ostatnie powtórzenia to walka z żołądkiem niż z ciężarem

Na dodatek jeszcze miałem zakwasy na brzuchu po wczorajszym treningu, przesunę brzuch na inny dzień. Reszta treningu poszła w miarę dobrze.
Muszę ten yebany aparat jakiś skombinowac, bo cały czas mam wrażenie, że ciężar > technika.
Odziwo zjadłem wszystkie posiłki dzisiaj, oprócz twarogu, bo cały zapchany jestem, a nie chcę przeciążac jeszcze bardziej żołądka
adzik zmniejszę ciężar i spróbuje nagrac. Jednak jestem do tego sceptycznie nastawiony trochę, bo niepokoi mnie ten ból. Dobrze by było jakbyś ustosunkował się do wypowiedzi cokty ;)