Polakom się nie chce ale im się po części nie dziwie.
Co oferuje rynek? Na przykładzie zawodów technicznych(bo w tych się głównie obracam):
Młodemu po studiach oferuje się pracę fizyczną pod pretekstem "wdrozenia się w charakter pracy zakładów" przez xx czasu.
I czemu się później dziwić ze młody który 5 lat uczył się na studiach technicznych nie chce zapierdzielać jak robol po zawodówce? Po co było przez 5 lat liczyć,wyliczać,projektować(w Cadach,solid egdach,pro normach itd) różne rzeczy skoro potem trzeba fizycznie zasuwać bo młodemu bez doświadczenia stanowiska inżynierskiego nikt nie da(no chyba ze ktoś ma plecy)?
Swego czasu jak wysyłałem CV do różnych firm to na stanowiska gdzie wymagane było wykształcenie wyższe techniczne odzywali się rzadko i to po pewnym czasie,nieraz zapominałem ze w ogóle do tej firmy wysyłałem CV...
z prac typu magazynier, mechanik jakiś inny fizyczny dzwonili do mnie na drugi dzien.
Co oferuje rynek? Na przykładzie zawodów technicznych(bo w tych się głównie obracam):
Młodemu po studiach oferuje się pracę fizyczną pod pretekstem "wdrozenia się w charakter pracy zakładów" przez xx czasu.
I czemu się później dziwić ze młody który 5 lat uczył się na studiach technicznych nie chce zapierdzielać jak robol po zawodówce? Po co było przez 5 lat liczyć,wyliczać,projektować(w Cadach,solid egdach,pro normach itd) różne rzeczy skoro potem trzeba fizycznie zasuwać bo młodemu bez doświadczenia stanowiska inżynierskiego nikt nie da(no chyba ze ktoś ma plecy)?
Swego czasu jak wysyłałem CV do różnych firm to na stanowiska gdzie wymagane było wykształcenie wyższe techniczne odzywali się rzadko i to po pewnym czasie,nieraz zapominałem ze w ogóle do tej firmy wysyłałem CV...
z prac typu magazynier, mechanik jakiś inny fizyczny dzwonili do mnie na drugi dzien.
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
)
widze po kumplach ze średniej niektórzy co połowę szkoły odemnie wszystko co mozliwe spisywali i mature z poprawką zdali już magistrami chodzą.