A przecież Polak to były mistrz świata strongmenów. Dysponuje nadludzką siłą! Czyżby Amerykanin pękał?
Tim Sylvia to potężne chłopisko. Mierzy 203 cm, waży około 135 kg. Choć trudno w to uwierzyć, przy nim Mariusz Pudzianowski wygląda jak kruszynka. A przecież jeszcze niedawno
strongman miał więcej ciała od Amerykanina. Jednak by zyskać na szybkości zrzucił blisko 15 kg. Nadal jednak dysponuje zwierzęcą siłą.
I właśnie tego najbardziej obawia się Sylvia. Postura posturą, doświadczenie doświadczeniem, ale mając w perspektywie walkę z jednym z najsilniejszych ludzi na świecie, to - chcąc, nie chcąc - ma się respekt dla takiego rywala.
Nigdy wcześniej nie walczyłem z silniejszym ode mnie - nie kryje uznania Sylvia.
Ale jak na Amerykanina przystało za chwilę dodaje...
Czy będzie w stanie wykorzystać tą siłę? Zobaczymy. Który z nas szybciej znokautuje przeciwnika? Ja.
Z jednej strony respekt, z drugiej niezwykła pewność siebie. Sylvia ma sporo ważnych i trudnych walk za sobą. Swego czasu był też przecież mistrzem wagi ciężkiej prestiżowej federacji UFC. Choćby dlatego to Pudzianowski powinien się go obawiać, ale jak widać jest na odwrót. „Dominator” już nie może doczekać się starcia ze 135-kilowym kolosem.
Ważę właśnie około 135 kg. Ciągle trenuję, ale nienawidzę diet, chrzanić diety! - przyznaje Sylvia.
Choć Pudzianowski ostatnio dużo schudł, również średnio przejmuje się dietami. Po prostu wylewa siódme poty na treningach i to wystarczy. Siły jak była potężna, tak jest potężna. I oby na własnej skórze przekonał się o tym Sylvia.